Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twarz. Pokaż wszystkie posty

NACOMI Next Level Dermo

Każdy z nas dbając o swoją cerę przede wszystkim stawia na odpowiednie jej oczyszczanie. Wiemy jak ważne jest aby skóra był oczyszczona dokładnie ale nie brutalnie, tak abyśmy czuli świeżość a nie wysuszenie . Produkty do mycia twarzy powinny być więc skuteczne ale możliwie delikatne, tak aby nie  naruszać delikatnej bariery ochronnej naszej skóry.

Najczęściej do mycia twarzy wybieram żele, jest to dla mnie nr 1 w formie oczyszczania skóry. Potem cudowne pudry, pianki i na końcu są mleczka. Dlaczego? Ponieważ mam wrażenie że mleczko do mycia twarzy w swojej formie nie zawsze domywa wszystko a wręcz "tłuści " skórę. To oczywiście , jak w przypadku wszystkich innych form produktów do mycia twarzy jest kwestią zależną od samego produktu. Są lepsze i gorsze, zarówno pudry, żele jak i mleczka.

Tym razem postanowiłam wypróbować emulsję do mycia twarzy Nacomi dermo Ceramides Face Cleansing Lotion. Skusiła mnie nie tylko cena ( było w promocji ale też normlanie nie jest drogie ) , ale również fakt, że dermo jest dla mnie nowością tej marki. 


Producent mówi nam że emulsja do mycia twarzy opracowana z myślą o cerze m.in. wrażliwej, atopowej oraz z trądzikiem różowatym. Delikatnie i skutecznie usuwa zanieczyszczenia, nie naruszając jednocześnie bariery ochronnej skóry. Zawarta woda brzozowa oczyszcza i rozjaśnia cerę, dodatkowo regulując wydzielanie sebum. Połączenie oleju ze słodkich migdałów, gliceryny i trehalozy utrzymuje prawidłowy poziom nawilżenia skóry, zwiększa jej elastyczność i niweluje efekt ściągnięcia. Emulsja wzbogacona o ceramidy i naturalny biolipid regeneruje cerę, przywraca komfort, a także wspomaga odbudowę bariery hydro lipidowej.

Składniki

INCI: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Coco-Caprylate/Caprate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Propanediol, Hydroxypropyl Starch Phosphate, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Lauryl Glucoside, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Betula Alba Juice, Lactic Acid, Trehalose, Ceramide NP, Ceramide AP, Ceramide EOP, Tocopherol, Cholesterol, Carbomer, Lecithin, Sodium Lauroyl Lactylate, Phytosphingosine, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Ascorbyl Palmitate, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Ethylhexylglycerin, Sodium Hydroxide, Tocopheryl Acetate, Citric Acid, Xanthan Gum, Parfum, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol.

Plastikowa butelka zawiera 150 ml produktu, który wydobywamy za pomocą pompki. Mleczko ma delikatny, taki kremowy zapach który czuję podczas używania. 

Samo stosowanie nie sprawia większych problemów, pompka działa prawidłowo. Do oczyszczenia potrzebuję kilku pompek, co pozwala na jednorazowe umycie twarzy. 

Sprawdzałam emulsję zarówno w wersji na noc jak i na dzień. Na co dzień nie stosuję pełnego makijażu tylko tusz do rzęs i cień i niestety bez wcześniejszego demakijażu, tuszu do rzęs ten produkt nie domywa, jest za delikatny.  Tym samym odpada ona jako skuteczny produkt do oczyszczania twarzy po całym dniu.

Nie mniej przy porannej toalecie jest całkiem w porządku. Rano odświeża twarz, zmywa sen i sebum nagromadzone w nocy a twarz jest świeża. Co fajne to to, że nie zostawia uczucia tłustości które często towarzyszy mi przy stosowaniu mleczek/ emulsji do mycia twarzy. 

Skóra przy stosowaniu tego produktu jest miękka, nawilżona ale nie tłusta. Czy pomaga w zmniejszeniu wydzielania sebum nie powiedziała bym, wydaje mi się że jest tak jak zawsze. 

Podsumowując jest to delikatny produkt, dobrze oczyszczający skórę poranną, wymagającą po prostu odświeżenia. Nieco nawilża, nie zostawia uczucia ściągnięcia, przesuszenia ale też nie sprawia że jest ona tłusta. Nie robi krzywdy, ale też znacząco nie poprawia stanu cery. 

Z racji nie wygórowanej ceny nawet za ok 13 zł, można go wypróbować. Myślę że znajdzie swoich zwolenników, choć ja już do niego nie wrócę. Tu zdecydowanie wolę pyłki do mycia twarzy Nacomi.


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 Bezsenność może mieć wiele podstaw. Choroba, zbyt wielki stres, nie śpimy bo mamy zbyt dużo problemów. Znam to osobiście. Źle sypiam z powodu częstego wstawania w nocy do toalety ale też mając wiele zmartwień, które mnie często przerastają. Nie przesypiam nocy bo myślę. Myślę nad tym jak rozwiązać jakiś problem, czy uda mi się pomóc dziecku, czy poradzę sobie z kolejną kłodą rzuconą mi pod nogi przez życie. I tak mija, jedna noc, druga, trzecia. Do pracy wstać trzeba bez względu na to ile godzin udało się odpocząć nocą. Potem przychodzi weekend i powtórka z rozrywki. Zamiast odsypiać budzę się wcześnie rano i modlę by nie obudzić się w nocy i nie zacząć myśleć. 

Jak sobie  z tym radzić? Gdzie zacząć leczenie bezsenności , kto potrafi nam pomóc? Możemy udać się do lekarza pierwszego kontaktu, który zrobi nam podstawowe badania, przeprowadzi wywiad i zapewne wypisze tabletki na sen. To jednak nie do końca jest rozwiązanie naszego problemu. Warto udać się do specjalisty, kliniki gdzie będziemy mogli zbadać przyczyny naszej bezsenności u podłoża psychologicznego. Kiedy zdiagnozujemy przyczynę możemy poddać się terapii oraz postawić na leczenie ziołami. Jestem zdecydowanie zwolenniczką leczenia różnych schorzeń i problemów emocjonalnych z pomocą matki natury. Jest tyle ziół i tyle samo tabletek i mieszanek stworzonych w taki sposób aby pomagały i nie szkodziły. Z składem naturalnym czego nie zawsze możemy być pewni przy leczeniu typowo farmakologicznym. 

Malinka M.

Pink Clay Mask Clearing

Maseczki do twarzy są jednym z ważniejszych elementów składających się na jej pielęgnację. Rodzaj maski wybieramy w zależności od typu cery i problemów z jakimi się zmagamy. Jako posiadaczka cery mieszanej w kierunku tłustej bardzo cenię maseczki z glinki. Cenię zarówno te w sypkiej formie, do własnego przygotowania jak również "gotowce". Przyznaję jednak, że od zawsze miałam wrażenie że mieszanka robiona samodzielnie bardziej jest efektowna. Aczkolwiek może to być po prostu moje subiektywne odczucie.

Osobiście ze względu na swoją cerę, jako podstawę wybieram glinki zielone, uzupełniając je co jakiś czas innymi kolorami. 

Jakiś czas temu podczas promocji w Hebe trafiłam na gotową maskę Nacomi Pink Clay Mask Clearing. Marka dobrze mi znana i przyznaję lubiana. Skusiła mnie nie tylko cena, ale również kolorowe opakowanie, a przyznać trzeba że Nacomi świetne jest w opakowaniach przyciągających wzrok.



Plastikowy słoiczek zawiera 50 ml gotowej mieszanki maski z czerwona glinką. 

SKŁAD:Rosa Damascena Flower Water,  Kaolin, Aqua, Glycerin, Montmorillonite, Caprylic/Capric Triglyceride, Amygdalus Dulcis Oil, Hydrolyzed Rice Protein, Lllite, Rosa Canina Fruit Oil, Sodium Polyacrylate, Citrus Grandis Fruit Extract, Glycoprotein, Hydrolyzed glycosaminoglycans, Sodium Hyaluronate, Apium Graveolens (Celery) Seed Extract, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Extract, Sodium Pca, Copper Gluconate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sorbitan Trioleate, CI 45100

Według producenta połączenie ekstraktów z nasion selera, nasion lnu i grejpfruta sprawia, że maska pobudza mikrokrążenie i zapobiega powstawaniu naczynek. Dodatkowo zadba o te naczynka, które uległy już zniszczeniu.

Glikoproteiny z czerwonego żeń-szenia, to roślinny odpowiednik śluzu ślimaka, który intensywnie regeneruje skórę. Maska jest wyjątkowo skuteczna w walce z podrażnieniami, wypryskami i suchością skóry.

Oparta jest na wodzie różanej, która zawiera w sobie prowitaminę A, witaminy z grupy B, witaminę C i E oraz flawonoidy. Ochroni ona Twoją skórę przed przedwczesnym jej starzeniem, a także rozpieści zmysły wyjątkowym aromatem.




Pod nakrętką znajdujemy jeszcze kartonik zabezpieczający produkt. Spod niego wydobywa się całkiem przyjemny, dość słodki zapach maseczki. Konsystencja gęsta, odpowiednia do wygodnego nakładania na skórę. Trzyma się na niej bez problemu. Należy pamiętać aby nie dopuszczać do zaschnięcia maseczki z glinki na twarzy, ponieważ może to spowodować podrażnienie i zaczerwienienie. Ta maseczka zasycha niestety dość szybko, dlatego przy dłuższym trzymaniu tak ok 20 minut, należy ją zwilżać w trakcie wodą. 

Stosuję ją od kilku tygodni i to co mogę powiedzieć to to, że spełnia swoje zadanie. Łagodzi podrażnienia, nieco zwęża pory, fajnie uspokaja twarz. Nie wysusza co jest ważne, nie powoduje u mnie żadnych podrażnień. Lekko bym rzekła nawet, że nawilża. Nie zauważyłam poprawy kolorytu skóry, ale też i akurat na ten efekt specjalnie nie liczyłam. Zależało mi na oczyszczaniu, zmniejszaniu porów i zachowaniu równowagi w stanie mojej cery. I to wszystko mi zapewniła. 

Dodatkowo jest bardzo wygodna w stosowaniu i zmywa się bez żadnych problemów. Skóra po zmyciu produktu zostaje miękka i świeża.

Cena to ok 30 zł, ale często na produkty Nacomi są promocje i warto z nich korzystać. Prawdę mówiąc biorąc pod uwagę wydajność maski to nawet cena 30 zł nie jest wygórowana. Mi wystarcza już na ponad dwa miesiące regularnego stosowania , a wciąż jeszcze na kilka użyć jej zostało. Chętnie wypróbuję też inne wersje gotowych maseczek z tej serii. 


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Trafiają nam się w życiu różne sytuacje, wypadki, możemy paść ofiarą oszustwa itp. W większości przypadków mamy szansę na zadośćuczynienie od osoby bądź podmiotu , z winy których spotkało nas coś złego. Możemy starać się o odszkodowanie, jednak nie zawsze się na to decydujemy bojąc się długiej walki z kimś bardziej doświadczonym bądź po prostu cwanym. W takich sytuacjach warto sięgnąć po pomoc fachowcy i udać się do sprawdzonej kancelarii jak np. https://www.adwokatchojka.pl/odszkodowania.html . Tam znajdziemy adwokata, który posiada już doświadczenie w sprawach dotyczących odszkodowań. Przedstawi nam realne szanse, pomorze w sądzie, załatwi formalności a my mamy spokój i pewność, że naszą sprawą zajmują się profesjonaliści. 

Malinka M.





Królowa Natury? Może nie królowa, ale księżniczka na pewno ;)

Dobry krem do twarzy to ważny element pielęgnacji każdej cery. Ważne by dobrać go w taki sposób aby zapewniał naszej skórze to czego potrzebuje i jednocześnie nie szkodził. Bo nawet najlepszy produkt który zachwalać będzie 98 % użytkowników  dla tych  2 % może okazać się koszmarem. I wcale nie dlatego że jest zły, tylko nie wszystko sprawdza się u wszystkich. Warto więc w wyborze kosmetyków jako takich kierować się nie tylko opiniami ale przede wszystkim tym co nam służy. W każdym jednak przypadku ważne jest aby wybierać produkty z dobrym składem. I takim produktem jest Krem do cery trądzikowej Nature Queen Owies i Tymianek , który towarzyszy mi od ponad dwóch miesięcy . 

krem do twarzy, nature queen , krem do cery trądzikowej, krem do cery mieszanej, cream, for acne skin, owies i tymianek,




Krem ten został stworzony z myślą o cerze mieszanej, tłustej i trądzikowej.  Ma zapewniać działanie antybakteryjne oraz regulować ilość wydzielanego sebum. Przeznaczony jest do pielęgnacji porannej oraz wieczornej. I tak też się u mnie sprawdza - w zależności od aktualnych potrzeb mojej skóry.

Słodka chmurka do oczyszczania twarzy.

 W kwestii oczyszczania twarzy rzadko kiedy stawiam na coś tak delikatnego w konsystencji jak pianka. Zdecydowanie bardziej odpowiadają mi żele bądź pyłki. Tym razem jednak skusiła mnie słodka szata graficzna i obecność na półce z dobrymi składowo produktami. 

Pianka do mycia twarzy Face Boom przeznaczona jest do  każdego rodzaju cery , do oczyszczania twarzy, szyi oraz dekoltu.  Posiada wegańską formułę, nie podrażnia więc można ją stosować nawet na bardzo wrażliwej skórze.

Skład:

Aqua (Water), Propanediol, Trehalose, Coco Glucoside, Disodium Cocoyl Glutamate, Glycerin, Cucumis Melo (Melon) Juice, Actinidia Chinensis (Kiwi) Fruit Extract, Citrus Aurantifolia (Lime) Juice, Lactic Acid, Proline, Polyglyceryl-6 Caprylate, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sodium Salicylate, Parfum (Fragrance).

Ekstrakt z kiwi nawilża i odżywia skórę, działa łagodząco i przywraca cerze blask. Chroni cerę przed działaniem wolnych rodników. 

Ekstrakt z melona działa antyoksydacyjnie, wzmacnia skórę i przywraca jej naturalny poziom nawilżenia. Jest źródłem przeciwutleniaczy oraz witamin C i A.

Sok z limonki wyrównuje koloryt i łagodzi podrażnienia.

Śliczne i zdecydowanie przykuwające uwagę opakowanie zawiera 150 ml delikatnej, puszystej, słodko pachnącej  pianki.


Pianka  jest rzeczywiście bardzo delikatna i nie podrażnia skóry  W moim przypadku ( cera mieszana/tłusta) sprawdza się dobrze. Oczyszcza twarz dokładnie, nie mam problemów z niedomyciem. Jednocześnie nie wysusza skóry i nadaje jej niejaką miękkości w dotyku. Zaznaczam jednak ,że nie stosuję na co dzień makijażu wiec nie jestem w stanie stwierdzić czy poradziła by sobie z dokładnym oczyszczeniem skóry z jego resztek. 

Będzie to świetny produkt do delikatnego oczyszczania i odświeżania twarzy latem, sama na pewno  w tym czasie z niej będę jeszcze korzystać.

Natomiast jako produkt stosowany na co dzień jest jak najbardziej wart uwagi. Sprawdzi się również u młodszej populacji kobiet, nastolatki i młodzież powinny być z tej słodkiej pianki zadowolone. 

Wydajność wydaje się być całkiem przyzwoita, dla jednej osoby przy regularnym stosowaniu nawet dwa miesiące. Ważność produktu po otwarciu to aż 6 miesięcy, Cena to ok 25 zł, jednakże warto szukać promocji gdzie można ją zdobyć już nawet za 17 zł. 

Zdecydowanie polecam, chociażby wypróbować ją w promocyjnej cenie. Piękny skład, delikatność, słodki zapach i skuteczne oczyszczanie bez podrażnień - myślę ze to całkiem sporo plusów na to aby chcieć ją poznać. 


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Każda hala produkcyjna, magazyn, piwnica czy nawet bunkier potrzebują odpowiedniego oświetlenia. Zwłaszcza przedsiębiorcy posiadający hale produkcyjne czy magazynowe powinni dbać o to aby pomieszczenie takie było dobrze doświetlone. Odpowiednie lampy które można znaleźć  chociażby w ofercie  nowaled.pl/lampy-magazynowe-led/ zapewnią nie tylko dobrą widoczność ale również bezpieczeństwo pracowników.  Wybierając lampy magazynowe led  zapewniamy prawidłową jasność w pomieszczeniach a dodatkowo generujemy oszczędności  ponieważ takie oświetlenie jest tańsze w odbiorze energii niż inne, tradycyjne. 


Pozdrawiam.

Malinka M.








Żel myjący do twarzy KOMBUCHA.

 Cześć!

Nie często sięgam po inne niż sprawdzone produkty do oczyszczania twarzy. Zdarzyło się tak jednak klika tygodni temu i w ten sposób poznałam Naturalny żel do mycia twarzy Soraya z serii Kombucha. 




Według producenta jest to produkt do każdego typu cery, również wrażliwej. Ma za zadanie  tonizować, oczyszczać i odświeżać, wystarczająco dużo jak na żel do mycia twarzy.

Ma dobry skład: 

Aqua, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Caprylyl/Capryl Glucoside, Lactic Acid, Carrageenan, Allantoin, Niacinamide, Saccharomyces/Xylinum/Black Tea Ferment, Panax Ginseng Root Extract, Tocopherol, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Xanthan Gum, Kaolin, Glyceryl Oleate, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Limonene. – składniki pochodzenia naturalnego

Składniki aktywne :

Kombucha – bomba energii i nawilżenia dla skóry

Żeń-szeń – naturalny koktajl przeciwstarzeniowy i detoksykujący

Niacynamid – wspiera efekt satynowej, matowej skóry o ładniejszym kolorycie

Czym jest KOMBUCHA? 

Kombucha + Żeń-szeń = Nawilżenie + Energia + Detox

Kombucha (czyt. Kombucza) – sfermentowany napój z czarnej herbaty, bogaty w kwasy organiczne i witaminy – to prawdziwa bomba energii i nawilżenia dla skóry!

Żeń-szeń – azjatycki adaptogen o właściwościach antyoksydacyjnych oraz antystresowych. Naturalny koktajl przeciwstarzeniowy i detoksykujący.

Niacynamid – wspiera efekt satynowej, matowej skóry o ładniejszym kolorycie.

150 ml tuba w ciekawej, kolorowej szacie graficznej zawiera dość gęsty żel w miodowym kolorze.  Zapach produktu jest nieco ziołowy, specyficzny. Może nie każdemu przypaść do gustu, mnie nie przeszkadza. Jest bardzo wydajny, już niewielka ilość pozwala na satysfakcjonujące oczyszczenie twarzy, trzeba jednak przyznać że przez dość ciężką konsystencję trochę trudności sprawia dokładne zmycie go ze skóry.

Samo działanie według mnie jest bez zastrzeżeń. Dobrze oczyszcza twarz, jedocześnie jest na tyle delikatny że jej nie wysusza ( cera mieszana ) i co najważniejsze, nie podrażnia.  Od bardzo dawna nie używam podkładów więc nie wiem jak sprawdził by się po demakijażu pełnego makijażu , jednak do codziennego "przykurzenia " buźki po całym dniu pracy sprawdza się jak najbardziej. 

Fajny wegański skład, niska cena ok 19 zł , bardzo dobra wydajność i działanie według obietnic producenta - dla mnie same plusy. Chętnie sięgnę po inne produkty tej serii.

A jakie Wy macie doświadczenia z produktami Soraya z serii KOMBUCHA? 


---------------------------------------------------------------------------------------------

Czasy mamy takie, że bez dobrej reklamy i ekspozycji naszych towarów oraz usług nie przyciągniemy klienta. Konkurencja w każdej dziedzinie jest ogromna i trzeba się natrudzić aby się wyróżnić. W tym pomocne mogą być ekspozycje naszych towarów czy opisu świadczonych usług wystawiane w gablotach szklanych . Takie wiszące gabloty szklane jak np. w https://www.expozycja.info.pl/gabloty-wiszace-classics/ to inwestycja w solidny produkt wykonany z wysokiej jakości szkła hartowanego. Możemy wybierać taką formę oraz kształt gabloty jaki nam odpowiada. Możemy zdecydować czy wybieramy szyby uchylne czy też suwane na prowadnicach , odpowiednia grubość szkła pozwala też dostosować jej wytrzymałość do produktu który będzie w niej umieszczony. 

Inwestująca w taką formę informacji klientów o naszych usługach warto sięgać po solidne i sprawdzone gabloty, które posłużą nam długo.

Pozdrawiam Was cieplutko.

Malinka M.



Oczyszczanie skóry z Nacomi.

 Cześć.

Jednym z najważniejszych kroków w pielęgnacji twarzy jest jej odpowiednie oczyszczanie. A w tej kwestii nie możemy zapominać o peelingach. Dobry produkt peelingujący powinien być skuteczny , ale delikatny, tak aby oczyszczał, ale nie robił krzywdy naszej skórze.

Od ładnych paru lat, kiedy to odkryłam wiele cudownych marek kosmetycznych i produktów, oraz dowiedziałam się wiele o odpowiedniej pielęgnacji ciała, stawiam na świadomy ich wybór, zwłaszcza w kwestii produktów do twarzy. Markę Nacomi znam od dawna, wiele jej produktów polubiłam, a i kilka perełek wręcz pokochałam.  Dlatego chętnie i ufnie sięgnęłam po peeling właśnie tej marki.

Nacomi Peeling do Twarzy Przeciwtrądzikowy przeznaczony jest do pielęg

Skład:

Aqua, Alumina, Vitis Vinifera Seed Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Glycerin, Cetyl Alcohol, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Calophyllum Inophyllum Seed Oil, Stearic Acid, Sodium Lauroyl Glutamate, Benzyl Alcohol, Urtica Dioica Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Parfum, Dehydroacetic Acid, CI 47005, CI 42090, CI 73015.

Peeling przeciwtrądzikowy to produkt odpowiedni dla wegan, niezawierający parabenów, SLS I SLES. Nie zawiera również olejów mineralnych, szkodliwych konserwantów i barwników.

Ekstrakt z pokrzywy - posiada właściwości antybakteryjne i przeciwłojotokowe. Zapewnia lepsze mikrokrążenie oraz reguluje pracę gruczołów łojowych. Polecany do pielęgnacji skóry trądzikowej i skłonnej do powstawania zaskórników.

Mikrokrystaliczny korund - delikatna substancja złuszczająca. Dogłębnie oczyszcza i odblokowuje pory skóry oraz zapewnia lepsze wchłanianie składników aktywnych.

Olej jojoba - zawiera skwalen, który przyczynia się do poprawy elastyczności skóry, zredukowania stanów zapalnych oraz podrażnień, dodatkowo normalizuje wydzielanie sebum.

Olejek z winogron - wzmacnia naskórek dzięki czemu zwiększa odporność skóry na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych. Dogłębnie nawilża oraz przywraca cerze naturalny blask i jędrność.

Opakowanie to estetyczna tuba, z której wygodnie wydobywa się produkt.  Konsystencja dość gęsta o lekko zielonym kolorze z słabo widocznymi drobinkami. Ale uwierzcie mi, one tam są ! 


Stosuję go średnio raz w tygodniu. Jest bardzo wydajny, już niewielka ilość wystarcza na dokładne oczyszczenie skóry. Używamy go łącząc z wodą i masując delikatnie skórę Zdecydowanie jest to produkt, który mi odpowiada. Dokładnie oczyszcza skórę, jednocześnie nie robiąc jej krzywdy. A można by się tego spodziewać, ponieważ podczas masażu twarzy wyczuwalne są ostrzejsze drobiny. Skóra naturalnie po takim zabiegu jest zaczerwieniona ale to efekt który mija. Przyznaję, że przy regularnym stosowaniu skóra jest nie tylko oczyszczona, ale też tonizowana, a naskórek szybciej się regeneruje. Wydaje mi się też, że ma dobry wpływ na regulację "świecenia" się.  Nie uczulił mnie, nie zapchał, nie podrażnił .Ten peeling uratował mi parę razy "twarz" na przykład po mocniejszym podrażnieniu przez przytulanie się do męskiego zarostu ;) 


Podsumowując uważam, że to dobry produkt o przyjemnym , bliskim naturze składzie, który dobrze spełnia swoje zadanie. Cena to ok 17 - 22 zł w zależności od sklepu. Myślę, ze jak najbardziej adekwatna do jakości.

Na pewno zostanie ze mną na dłużej.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dobre, profesjonalne wyposażenie to podstawa w każdej dziedzinie. Nie są w tym wypadku wyjątkiem gabinety stomatologiczne . Korzystając z usług dentystycznych warto zwrócić uwagę na jakość sprzętu z jakiego stomatolog korzysta. Gabinety takie zaopatrują się w różnych specjalistycznych sklepach , na przykład w  LUBDENT , który posiada  bogaty asortyment. Znajdzie się w nim miedzy innymi edometry stomatologiczne, kompresory, mikroskopy czy uwielbiane przez pacjentów - wiertła :) Przy czym najbardziej pożądanym jest wiertło stomatologiczne diamentowe, które są niezwykle trwałe i twarde. Warto inwestować w dobrej jakości sprzęty , zwłaszcza kiedy chodzi o zdrowie pacjentów.

Pozdrawiam. 
Malinka M



Szałwia i nagietek, czyli tonik od Fitomed.

Cześć!

Odkąd odkryłam dobroczynną moc produktów kosmetycznych naturalnych oraz zwyczajnie tych z dobrym składem, sięgam głównie po takie. Do pielęgnacji skóry twarzy wybieram właściwie tylko dobre składowo produkty, ponieważ one jej służą. 
Cerę mam kapryśną i pomimo tego iż jestem bliżej 40 niż dalej to wciąż zmagam się z rożnymi niespodziankami. Raczej już przyjdzie mi z tym żyć, ale są produkty które pomagają mi utrzymać ją w ryzach.

Zdecydowany prym w pielęgnacji i oczyszczaniu mojej twarzy wiedzie marka Sylveco <3 . Zdarza mi się jednak sięgać też po produkty innych marek kosmetycznych, choć z rożnym skutkiem.
Dzisiejszego bohatera kupiłam bo był dostępny w Rossmannie, potrzebny od ręki i miał dobry skład oraz przystępną cenę.

Peeling do twarzy Duetus.

Cześć.

Jak może wiecie od ponad pięciu lat jestem zakochana w produktach Sylveco. Jest to jedna z tych dobrych rzeczy jakie dało mi blogowanie. Dzięki prowadzeniu bloga zainteresowałam się naturalnymi kosmetykami i poznałam min. tę polską markę. Mam wśród jej produktów wielu ulubieńców, pośród jej "marek- dzieci" wierna jestem od bardzo dawna Viankowi z serii zielonej. A teraz odkrywam produkty Duetus i z każdym kolejnym widzę że może z tego również powstać fajna przyjaźń na lata.

Na dzisiejszego bohatera trafiłam w Rossmannie. Zupełnie nie spodziewałam się tam produktów Duetus a tu proszę, nie dość że były to jeszcze w okazyjnej cenie, bo za opakowanie peelingu zapłaciłam 14 zł. Zasadniczo cena tego produktu waha się w granicy 20 - 30 zł, warto szukać promocji. Nie było to nasze pierwsze spotkanie, bowiem miałam już wcześniej okazję używać tego peelingu.

Naturalny krem na noc z owocem granatu.

Cześć!

Pielęgnacja twarzy to chyba ta część pielęgnacji naszego ciała do której przywiązujemy największą uwagę. Warto więc wybierać produkty, które są bezpieczne i nie tylko dbają o naszą cerę ale przede wszystkim nie szkodzą.

Kilka tygodni temu wspominałam Wam, że poznaję bliżej nowy produkt kosmetyczny od Cosnature.
Produkty tej marki  nie zawierają sztucznych barwników, wazeliny, silikonów, parabenów, PEG-ów, olejów mineralnych ani syntetycznych zagęstników, jest wolny od etanoloamin, SLS, SLES i EDTA.
Nie mają też w swoim składzie substancji pochodzenia od zwierzęcego, nie są testowane na zwierzętach, a ich opakowanie jest w 100 procentach biodegradowalne. Do produkcji kosmetyków używane są wyłącznie składniki z upraw ekologicznych bez udziału pestycydów. We wszystkich procesach produkcyjnych nie uczestniczą składniki potencjalnie szkodliwe dla zdrowia.

Naturalne oczyszczanie twarzy z Cosnature.

Cześć!

Z marką Cosnature NATURKOSMETIK miałam już przyjemność się zetknąć. Były to  zdecydowanie przyjemne spotkania, dlatego z dużym zaufaniem podchodzę do poznawania ich kolejnych produktów.
Sama marka COSNATURE to naturalne niemieckie kosmetyki do pielęgnacji ciała, twarzy i włosów o doskonałej jakości. Posiadają piękne owocowe zapachy, mają certyfikaty gwarantujące czystość składników Nature. Ich działanie potwierdzone jest natomiast testami Fundacji Warentest i Öko-Test. Wszystkie produkty są odpowiednie dla Vegan i nie były testowane na zwierzętach.

naturalne mleczko oczyszczające do twarzy z dziką różą,

Perłowa pielęgnacja szyi i dekoltu z BioDermic.

Cześć!

Pomału zbliżam się do końca testowania produktów BioDermic. O większości z nich mogliście już przeczytać na blogu. Dziś natomiast opowiem Wam o przedostatnim z stosowanych przeze mnie od początku grudnia, dermokosmetyków tej marki. Krem do szyi i dekoltu, bo o nim będzie mowa, skończył mi się kilka dni temu.

Krem do szyi i dekoltu z ekstraktem z pereł. 


Collagen Series, czyli kremy do twarzy BioDermic.

Cześć!

Ładnych kilka tygodni temu zaczęłam przygodę z produktami marki BioDermic. Mogliście przeczytać do tej pory o kremie pod oczy z ekstraktem z kawioru oraz masce aloesowej. Z opinią o kolejnych produktach wstrzymałam się z myślą o wykończeniu ich do dna. Dziś zdenkowałam krem na dzień a krem na noc również na dniach powinien się skończyć. Oba produkty jak wdać wystarczyły na ponad dwa miesiące bardzo regularnego stosowania. 
Przypomnę jeszcze, że na czas poznawania nowych dla mnie dermokosmetyków BioDermic odstawiłam całkowicie swoje kremy ( Vianek, oraz Sylveco pod oczy).Dzięki temu mam pełniejszy obraz tego jak moja cera zareagowała na te produkty.

Wersje kremów , które do mnie trafiły to Krem na dzień z kolagenem morskim oraz Krem na noc z kolagenem morskim.

Caviar Extract Series czyli krem pod oczy BioDermic.

Cześć!

Pielęgnacja okolic oczu jest bardzo ważna bez względu na wiek. Tak naprawdę skóra pod oczami jest jednym z miejsc, które starzeją się jako pierwsze. Dodatkowo skóra ta jest bardzo delikatna i wrażliwa, wymagająca specjalnej troski z naszej strony.

Sama mam w tym miejscu skórę cienką, delikatną i podatną na "zapychanie".  Przy wyborze kremów muszę uważać aby podczas ich stosowania nie pojawiły się rosnące, nieestetyczne "kropki". Dlatego każdy, który nie robi mi takiej właśnie krzywdy jest dla mnie kremem cennym. Dobrze pod tym względem sprawdzają się u mnie kremy pod oczy Vianek. Dzisiaj natomiast chcę Wam opowiedzieć, o kremie BioDermic, który towarzyszy mi od ponad 6 tygodni w codziennej pielęgnacji.

Krem pod oczy z ekstraktem z kawioru.


Aloe Mask od BioDermic.

Cześć!

Kilka tygodni temu dostałam możliwość poznania produktów pielęgnacyjnych do twarzy marki BioDermic. Skorzystałam z niej i dzisiejszy wpis będzie początkiem cyklu postów na temat dermokosmetyków które otrzymałam.
Zanim jeszcze przejdę do sedna, chciałabym abyście wiedzieli jak wybieram produkty do testowania w kwestii pielęgnacji twarzy. Bardzo cenię sobie to jak zmieniła mi się cera odkąd poznałam produkty naturalne i zwyczajnie odpowiednie dla mojej twarzy. Nie sięgam więc po każdy produkt, który mi się nawinie pod rękę a starannie dobieram kosmetyki. Oczywiście żeby coś poznać, trzeba próbować nowości ale wybieram takie które według mnie maja szanse mi służyć i stanowią jak najmniejsze zagrożenie dla mojej kapryśnej, mieszanej cery. 

Tonik do twarzy Duetus .

Cześć!

Niedawno pisałam Wam o żelu myjącym do twarzy nowej marki kosmetycznej, która wyszła spod skrzydeł Sylveco - Duetus. Dziś przyszedł czas na kilka słów o tym jak spisuje się tonik do twarzy z tej serii.
Mam go już na wykończeniu, więc to zdecydowanie odpowiednia pora aby Was z nim zapoznać.

Tonik do twarzy Duetus

pielęgnacja twarzy, tonik, tonik ziołowy, naturalny, naturalny skład, naturalne składniki, tonik do cery mieszanej i tłustej

"Łagodny tonik ziołowy przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery mieszanej lub z niedoskonałościami. Zawiera ekstrakt z ziela pięciornika gęsiego o właściwościach ściągających, a przy tym regenerujących oraz regulujących wydzielanie sebum. Panthenol oraz kwas laktobionowy koją podrażnienia, chronią i przywracają skórze naturalną równowagę. Naturalny olejek eteryczny z bergamotki pozostawia uczucie czystości i świeżości."

Skład:
Woda, Propanediol, Ekstrakt z ziela pięciornika gęsiego, Panthenol, Kwas mlekowy, Kwas laktobionowy, Glukozyd decylowy, Betaina kokamidopropylowa, Olejek bergamotkowy, Alkohol benzylowy, Kwas dehydrooctowy, Limonen, Linalol

Tonik podobnie jak żel myjący znajduje się w czarnej, nieprzepuszczającej światła, plastikowej butelce. Zamknięcie typu klik jest dość praktycznym rozwiązaniem w przypadku toników i mi odpowiada. Na etykiecie znajdziemy informacje o produkcie oraz skład. Na zużycie otwartego produktu mam 3 miesiące, a więc całkiem sporo czasu. U mnie 150 ml produktu wystarczyło prawie na dwa miesiące regularnego stosowania.
Produkt ten ma wodnistą, nietłustą konsystencję oraz delikatny, ziołowy zapach. Bardzo przyjemny moim zdaniem. 

Tonik, tonik do twarzy, tonik do cery mieszanej i tłustej,



Używam toników tak naprawdę po każdym myciu twarzy, czyli zdecydowanie często. W takim produkcie szukam więc barku: wysuszania skóry, efektu ściągnięcia oraz oczywiście zapychania ( to produkt który nakładam po umyciu twarzy a wiec już na niej zostaje i jest dodatkowo pokrywany kremem) . W przypadku Toniku do twarzy Duetus wszystko się zgada. Po przetarciu nim twarzy nie pozostaje lepka powłoka, szybko się wchłania / wysycha . Skóra twarzy nie jest ściągnięta ani wysuszona, nawet przy bardzo częstym stosowaniu. Pamiętajcie jednak, że moja cera jest mieszana, a obecnie nawet rzekłabym bardziej tłusta. Nie wiem jak sprawdziłby się w przypadku cery suchej. Na samym początku miałam jednak co do niego mieszane odczucia, nie szkodził, odświeżał a jednak skóra jakby prosiła "oddaj nasz zielony Vianek".  Takie bardziej mentalne obiekcje niż fizyczne ;) Z czasem jednak okazało się, że to tylko kwestia przyzwyczajenia.
Tonik pięknie odświeża skórę, koi podrażnienia i zmniejsza widocznie zaczerwienienia na przykład po zmyciu maseczki z glinką. Mam tez wrażenie że nieco nawilża skórę, ponieważ nie zawsze rano moja skóra woła o krem a zazwyczaj tak bywało, że po porannym oczyszczeniu skóra "prosiła" o dawkę nawilżenia. 

Delikatny, pięknie łagodzący i odświeżający produkt z przyjemnym składem. Cenowo wychodzi ok 20 zł w zależności od sklepu/ apteki. Wydajność jak wspomniałam w przypadku częstego stosowania  to ok 2 miesięcy wiec cena nie jest przesadzona. Śmiało mogę powiedzieć, że wskakuje na drugie miejsce wśród rankingu moich toników. Nadal bezsprzecznie berło dzierży tonik normalizujący Vianek a na trzecie spada Tonik Hibiskusowy Sylveco.

A jakich Wy używacie toników do twarzy? A może wolicie wodę różaną? Podawajcie swoich ulubieńców. 

Pozdrawiam.
Malinka 


Żel myjący do twarzy Duetus.

Cześć!

Duetus to  polskie kosmetyki naturalne, przeznaczone do pielęgnacji utrzymane w konwencji minimalizmu i uniwersalizmu. To marka produktów przeznaczonych dla dwojga stworzona przez Sylveco.

Produkty Duetus wyróżniają się funkcjonalnością. Są to pierwsze na rynku kosmetyki anty-trądzikowe, anti-pollution ( kosmetyki anty-smogowe) oraz unisex.
Posiadają  unikatowe receptury oparte o właściwości regulująco- detoksykujące (węgiel aktywny,  olej z konopi, olej z czarnuszki, ekstrakt ze skrzypu polnego, kwasy AHA, BHA, PHA). Są w 100% wegańskie, naturalne i mają biodegradowalny skład. Nie zawierają sztucznych barwników ani aromatów a kompozycje zapachowe pochodzą z naturalnych olejków eterycznych.
Produkty Duetus były dla mnie dużą nowością i jako fanka Sylveco nie mogłam nie poznać się bliżej z ich nową marką. Swoją przygodę z produktami Duetus zaczęłam od żelu myjącego do twarzy oraz toniku. Dziś opowiem Wam jak spisał się u mnie wspomniany żel.

Nawilżający krem pod oczy Vianek.

Cześć!

Okolice oczu to chyba najbardziej wrażliwa część naszej twarzy. Skóra jest tam delikatna i cienka a do tego zwykle wrażliwa. W moim przypadku łatwo ją zapchać więc bardzo uważam przy wyborze produktów do jej pielęgnacji czy kosmetyków stosowanych pod oczy. 
Pod oczami często mamy tzw. worki czy wręcz sińce na przykład z niewyspania. Jak sobie z tym radzić? Można sięgnąć pod domowe sposoby w postaci okładów z zaparzonego rumianku bądź kostek lodu. Jednak warto pamiętać że o okolice oczu trzeba szczególnie dbać. W tym celu warto sięgnąć po produkty przeznaczone właśnie do pielęgnacji okolic oczu takie jak maski, płatki czy kremy. Dziś więc opowiem Wam o kremie pod oczy produkcji mojej ulubionej marki Sylveco, a właściwie jednego z jej "dzieci" -  Vianek. 

Nawilżający krem pod oczy Vianek .

Malinkowy Świat, pielęgnacja okolic oczu,

Usta i róża japońska - co je łączy?

Cześć!

Usta, usteczka stworzone do buziaków i całusków tych niewinnych oraz namiętnych! Bez względu na to czy korzystamy z nich w celu rozdawania namiętności czy też służą nam do efektownego przygryzania podczas intensywnego rozmyślania to dbać o nie należy szczególnie. Tym bardziej, że podatne są na wszelkie zmiany w pogodzie, łatwo się przesuszają, mogą pojawić się na nich suche skórki czy wręcz ranki. Dlatego przykładamy tak wielką wagę do ich pielęgnacji stosując różne cuda kosmetyczne od pomadek pielęgnacyjnych po peelingi i maski. 

Stosując różne cuda przeznaczone do pielęgnacji ust warto też zwrócić uwagę na to, aby skład takowych był jak najbardziej poprawny czy wręcz naturalny. Ja bardzo cenię takie właśnie naturalne produkty pielęgnacyjne przeznaczone do każdej części ciała, w tym również do ust. I dziś opowiem Wam jak spisuje się maleńki balsam do ust ORIENTANA.


NATURALNY BALSAM DO UST RÓŻA JAPOŃSKA


Odżywcza pomadka ochronna Vianek.

Cześć!

Czy to w czasie upałów czy podczas trzaskających mrozów, nasze usta potrzebują odpowiedniej pielęgnacji. Aby móc je podkreślać pięknymi kolorami pomadek, najpierw musimy zadbać o dobrą kondycję naszych ust. Dobra kondycja w tym wypadku to nic innego jak odpowiedni poziom nawilżenia, brak suchych skórek oraz pęknięć. W dbaniu o usta pomagają nam pomadki ochronne, które dodatkowo są bardzo poręczne i wygodne w codziennym stosowaniu. Dziś właśnie opowiem Wam o jednej z takich pomadek ochronnych.


ODŻYWCZA POMADKA OCHRONNA VIANEK
 


Pomadka ochronna zawierające odżywcze oleje (z pestek moreli, rokitnikowy, sojowy, jojoba), wosk pszczeli oraz masła (kakaowe, shea) doskonale nawilża i natłuszcza usta, zapobiegając ich wysychaniu i pękaniu. Pomadka posiada smakowity zapach mango i brzoskwini.

Skład:


Pomadka znajduje się w kartonowym opakowaniu z charakterystyczną dla marki Vianek szatą graficzną. Bardzo lubię ten motyw kwiatowy na ich opakowaniach. Na samym kartonie znajdziemy podstawowe informacje o produkcie takie jak skład, data przydatności po otwarciu  czy informacja o głównych składnikach.


Po wyciągnięciu z opakowania pojawia się niepozorny sztyft, który skrywa jednak wielką, naturalną moc. Moc regeneracji naszych ust! 
Pomadka odżywcza ma pomarańczowy kolor oraz apetyczny, słodki zapach, który uprzyjemnia jej stosowanie. Na jej zużycie mamy 3 miesiące od momentu otwarcia.


Dzięki swojemu pięknemu, naturalnemu składowi sięganie po pomadkę odżywczą ( podobnie jak po inne pomadki Vianek oraz Sylveco) jest dla mnie przyjemnością. Zawsze mam którąś z nich pod ręką. Odżywcza pomadka ochronna Vianek towarzyszy mi już od kilku tygodni i sięgam po nią regularnie. Cudownie nawilża usta i kiedy jest taka potrzeba od razu przynosi ulgę ustom spierzchniętym. Nawilża, chroni, pielęgnuje - czyli robi wszystko co powinna. Dodatkowo plusik za ładny zapach i naturalny skład. Na ustach jeśli nic nie robimy utrzymuje się dość długo. Długo też czuję jej słodziutki, owocowy zapach ;) 
Kosztuje ok 10 zł, dostępna jest w wielu drogeriach oraz aptekach. Ja polecam Wam pomadki Vianek serdecznie ! <3  

O jej siostrach poczytacie TUTAJ. 

Pozdrawiam.
Malinka M


Bąbelkująca maseczka do twarzy SKIN79.

Cześć!

Odkąd tylko zobaczyłam bodajże na instagramie maseczkę, która sprawiała że osobnik ją nakładający wyglądał jak puchaty potworek, chciałam ją sama sprawdzić. I stało się. Na wyprzedaży w Grota Bryza dorwałam jedną maseczkę, która daje taki efekt wizualny. Jak się sprawdziła? Czy zachwyciła działaniem i wystraszyła widzów tegoż efektownego zjawiska? Zaraz się dowiecie.

SKIN79 Bąbelkująca maska w płacie Pore Bubble Cleansing Mask

Malinkowy Świat © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka