Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciało. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciało. Pokaż wszystkie posty

Ajurweda współcześnie

  Ajurweda to tradycyjna medycyna indyjska powstała w XII w p.n.e. Jej nazwa składa się z słów ajur – życie oraz veda – nauka, co oznacza naukę o życiu.

Założeniem ajurwedy jest to iż nasze zdrowie nie zależy tyko od ciała ale również od naszej psychiki. Dlatego ważne jest abyśmy w życiu dbali o równowagę miedzy zdrowiem fizycznym a psychicznym.


Ajurweda pomaga w problemach z dietą, odpoczynkiem ale również z chorobami geriatrycznymi, psychicznymi, chirurgią, pediatrią, prokreacją czy okulistyką. Odnajdziemy w niej pomoc w zasadzie w każdej dziedzinie dotyczącej problemów z naszym organizmem i psychiką. 

Ważne jest aby wiedzieć, że jest to tradycyjna metoda leczenia opierająca się na naturalnych produktach i metodach, np. masażach czy ziołach.

W obecnych czasach przeżywa niejako renesans i coraz więcej ludzi chce żyć i leczyć się świadomie. Dlatego ma wielu zwolenników. Coraz więcej też powstaje sklepów, takich jak DEVA Harmony , które w swoim asortymencie posiadają produkty dedykowane tej metodzie leczenia tudzież dbania o nasz organizm.

Produkty jakie możemy dostać na polskim rynku związane z ajurwedą to cała gama  kosmetyków ( szampony, toniki, żele, kremy, balsamy, mydła czy olejki), oraz takie jak zioła, zioła w proszku czy toniki. Dostępne są suplementy w formie tabletek i naparów. 

Trzeba też wiedzieć, że ajurweda swoje działanie na ludzki organizm opiera na Dosha, czyli wewnętrznych silach energetycznych.

Vata - żywioł powietrze oraz przestrzeń

Pitta -   żywioł ogień oraz woda,

Kapha - żywioł woda oraz ziemia.

Każdy z nich odpowiada za inna część naszego ciała, vata związana jest z czynnościami ruchowymi, pittta odpowiada za układ pokarmowy, kapha natomiast za ogólną budowę ciała. Wszystkie trzy natomiast odpowiadają za równowagę pomiędzy ciałem a umysłem.

Mnie osobiście intrygują takie naturalne metody leczenia. Zgadzam się również z tym iż aby nasz organizm prawidłowo funkcjonował potrzebna jest równowaga pomiędzy umysłem a ciałem oraz że należy o tę równowagę w życiu dbać. 

A co Wy sądzicie o indyjskiej medycynie tradycyjnej z przed  tysięcy lat ? Korzystacie  z produktów dedykowanych ajurwedzie? 


Malinka M.

Dobry skład produktów podstawą pielęgnacji ciała

Zakupy kosmetyczne są nieodłącznym elementem naszej codzienności. Nie da się już funkcjonować bez środków czystości czy  produktów pielęgnacyjnych do każdej części ciała.

Na przestrzeni lat powstało wiele nowych marek kosmetycznych, lepszych i gorszych. Warto jednak dbać o to aby pielęgnując nasze ciało stosować produkty bezpieczne i dobre jakościowo. Przy czym nie zawsze wysoka cena oznacza dobry produkt. 

W ostatnich latach zrobił się szum wokół produktów naturalnych i jest to bardzo potrzebne zamieszanie. Produkty naturalne są przede wszystkim bezpieczne dla naszego ciała, a przy tym pięknie je pielęgnują, leczą i oczyszczają. Osobiście mam kilka takich marek do których wracam od wielu lat niezmiennie. Sylveco i jej "dzieci" oraz Nacomi to zdecydowani faworyci. Pierwsi wiodą prym w pielęgnacji mojej twarzy, drudzy są niezastąpieni w produktach do pielęgnacji ciała. Zresztą, kto nie zna musów do ciała Nacomi musi to koniecznie nadrobić. Miłość murowana :) Podobnie z żelami do mycia twarzy Sylveco, pomadkami Vianek, czy kremami do twarzy  Duetus. 

Istnieje takich dobrych marek kosmetycznych coraz więcej i choć nie wszystkie są uczciwie naturalne to jest sporo perełek takich jak Cosnature, Resibo, Orientana czy D'Alchemy .  Dobrą wiadomością jest też fakt, że w ostatnich latach również marki typowo drogeryjne poprawiły się w składach swoich produktów. Coraz więcej firm przykłada dużą wagę do tego aby składy były naturalne, nie zawierały silnych środków myjących i przekłada się to na większy popyt wśród świadomych klientów.

Dlatego bez znaczenia czy jest to sklep stacjonarny, apteka czy drogeria internetowa najważniejsze by robić zakupy z pełną świadomością tego co zawierają produkty które aplikujemy na naszą skórę. Im mniej podejrzanych składników tym lepiej. Naprawdę warto też sięgać po produkty nie badane na zwierzętach z oznaczeniami potwierdzającymi naturalny skład i bezpieczeństwo. 

Szukając perełek w tym temacie warto buszować po drogeriach internetowych, ponieważ tam jest jednak większy wybór produktów, często też mniej znanych. A dzięki temu można trafić na prawdziwe, nieodkryte jeszcze perełki za co podziękuje nam zdrowa i piękna skóra naszego ciała.

Pozdrawiam.

Malinka M.

Waniliowe creme brulee do ciała .

Bez względu na wiek i porę roku o skórę naszego ciała należy odpowiednio dbać. Im przyjemniejszy kosmetyk do ciała tym chętniej o to ciało dbamy. I tak mam w przypadku kosmetyków z Nacomi. Uwielbiam ich balsamy, musy i masła do ciała. I dziś opowiem Wam o jednym z nich.

Plastikowy pojemnik zawiera 100 ml produktu. Cena ok 20 zł, często taniej. Pod nakrętką dodatkowo zabezpieczony plastikową osłonką.

SKŁAD:

Butyrospermum Parkii Butter (masło shea), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów), Tocopheryl Acetate (octan tokoferolu – witaminy E), Parfum.

Masło do ciała waniliowe crème brulee,  według producenta jest polecane przede wszystkim do walki z rozstępami. Ma zmniejszać już istniejące oraz zapobiegać powstawaniu nowych. Stosując ten w 100% naturalny produkt nawilżymy skórę oraz uelastycznimy. W medycynie naturalnej używane jest w leczeniu chorób skórnych – egzemy i łuszczycy, oraz jako środek regenerujący w stanach miejscowego podrażnienia i świądu.


Ekologiczna formuła balsamu jest bogata w przeciwutleniacze mające pozytywny wpływ na jędrność i elastyczność skóry. Balsam nie zawiera sztucznych konserwantów i parabenów, natomiast jest bogaty w witaminę E – zwalczającą wolne rodniki i sprzyjającą produkcję kolagenu w skórze.

Wysoka zawartość witamin – A, E i F – powoduje, że masło shea posiada intensywne działanie przeciwzapalne i nawilżające, a także wzmaga naturalne procesy odbudowy skóry. Masło z łatwością przenika do głębokich warstw skóry i ujędrnia ją, jest więc polecany w masażu antycellulitowym. Naturalna formuła masła nie zatyka porów, dzięki czemu mogą je stosować osoby zmagające się z trądzikiem i tendencją do zaskórników.



Stosowałam je regularnie przez ok półtora miesiąca. Masło ma formę stałą, po rozgrzaniu w dłoniach zmienia się w olejek. Jego jedwabista konsystencja sprawdzi się również podczas masażu. Produkt ten jest dość ciężki w rozprowadzeniu na ciele jednak zdecydowanie warto poświęcić tą dłuższą chwilę na aplikację. Stosuję go praktycznie codziennie wieczorem, dodatkowo nawilżam nim też usta, stopy i dłonie na noc. Pozostawia na początku tłustą warstwę i potrzebuje dłuższej chwili żeby wsiąknąć. 

Po za apetycznym, pięknym, słodkim zapachem jest też bardzo solidnym produktem nawilżającym. Sam zapach jest wyrazisty jednak nienachalny.  Pięknie i szybko niweluje suche miejsca na skórze. Stosując go regularnie nie powinniśmy martwić się o przesuszenie. Naprawdę mocno nawilża i nie jest to chwilowe doznanie. Po wieczornym użyciu rano wciąż czuć go na skórze. Nie tylko rzeczywiście nawilża i uelastycznia naszą skórę ale również sprawia, że wizualnie wygląda zdrowo. 

Zdecydowanie sprawdzi się zimową porą oraz u osób, których skóra potrzebuje większego wsparcia. Sprawdza się też po depilacji i kiedy zdarzą się jakieś zadrapania i czy otarcia. 

Sprawdzi się również jako krem do suchych stóp, paznokci, ust, dłoni czy na końcówki włosów. Za naprawdę niewielką cenę dostajemy wydajny, wielofunkcyjny produkt o pięknym zapachu i bardzo dobrym działaniu. Nie zapominajmy też o naturalnym składzie. Zdecydowanie sięgnę po niego ponownie. 


----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Kiedy zaczynamy prowadzić firmę czy działalność nie zawsze od razu stać nas na wszystko. A wszystko jest potrzebne. W takiej sytuacji ciekawym rozwiązaniem może być wynajem bądź dzierżawa sprzętu biurowego jak na przykład  wynajem drukarek czy dzierżawa kserokopiarek. 

Za opłatą mniejszą niż kupno profesjonalnego sprzętu możemy zaopatrzyć się w niego, dzięki czemu oszczędzając korzystamy z profesjonalnych narzędzi. Dodatkowo firmy zajmujące się wypożyczaniem sprzętu biurowego zapewniają nam również pełny serwis swoich urządzeń . Dodatkowym atutem jest elastyczny czas wynajmu, co nie zmusza nas do umowy na długi okres czasu. 

Wypożyczanie sprzętu to również możliwość sprawdzenia go przed kupnem. Kiedy nie jesteśmy pewni jaka drukarka sprawdzi się najlepiej w naszej firmie możemy przed decyzją o kupnie wypróbować nawet kilka różnych modeli. 


Malinka M.

NATURAL MOMENTS BY ORGANIQUE RED CURRANT

Zbliżające się wielkimi krokami lato i wakacje to idealny czas na odsłanianie ciała. Dbamy więc o nie wyjątkowo pilnie, tak aby zachwycało jędrnością,  gładkością i zdrowym wyglądem. 

Pomocne w pielęgnacji są wszelkiego rodzaju balsamy, kremy czy musy. I taki właśnie mus do ciała wpadł do mojego internetowego koszyka w Hebe jakiś czas temu.

Mus do ciała NATURAL MOMENTS by ORGANIQUE  o zapachu dojrzałych porzeczek, polecany jest  do pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Zawarte w nim składniki: masło Shea, ekstrakt z winorośli, witamina E i gliceryna roślinna nawilżają, regenerują, wzmacniają i chronią skórę.

SKŁAD:

Aqua, Glycerin, Ethylhexyl Cocoate, Glyceryl Stearate Se, Vitis Vinifera Extract, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Phytic Acid, Sodium Hydroxide, Sodium Citrate, Hydroxyethyl Acrylate, Sodium Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Sorbitan Isostearate, Polysorbate 60, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Hydroxide, Parfum, Lactose, Microcrystalline Cellulose, Tocopheryl Acetate, Linalool, Limonene, Ci 77491, Ci 16255.







Plastikowy słoiczek zawiera 200 ml produktu. Na jego zużycie mamy aż 12 miesięcy od otwarcia.

Mus nie do końca ma konsystencję musu , ale rzeczywiście jest dość lekki .  Jasno różowy produkt z czerwonymi drobinkami pachnie słodko - kwaśno, według mnie przyjemnie. Zapach utrzymuje się na skórze naprawdę długo.


Bezpośrednio po rozprowadzeniu pozostawia lepką warstwę, która jednak znika po wchłonięciu. Skóra zostaje przyjemnie nawilżona i pachnąca. Wizualnie skóra również prezentuje się ładnie i zdrowo. Rzeczywiście mus ten przyspiesza regenerację uszkodzonej skóry, zadrapań czy skaleczeń.  Co ważniejsze przy regularnym stosowaniu utrzymuje się ten stan. 

Nie powoduje uczulenia.


Cena to ok 30 zł za słoiczek, ale bardzo często dostępne są te produkty w promocji. Ja kupiłam go za 19 zł, ale można trafić również taniej. Warto rozglądać się za promocją. 


Ogólnie produkty ORGANIQUE uważam za całkiem przyzwoite i sięgam po nie od czasu do czasu. W tym przypadku produkt uważam za udany, dobrze sprawdza się w swojej roli, dba i regeneruje skórę. Jedynie co to może zapach nie odpowiadać każdemu, ale to kwestia gustu. 


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Na halach produkcyjnych, parkingach wewnętrznych czy innych tym podobnych pomieszczeniach ważnym elementem są solidne posadzki. Taka posadzka przemysłowa musi być wykonana z wysokiej jakości materiału ( betonu), solidnie, tak aby wytrzymała przez lata i zapewniała bezpieczeństwo. Firma VAWNIK oferuje kompleksowy zakres usług w dziedzinie posadzek betonowych. Zapewnia nie tylko wykonanie na wysokim poziomie, ale również czyszczenie z żywicy, naprawę czy konserwowanie . 

Możemy również skorzystać z usługi nanoszenia znaków poziomych, które bywają w pewnych sytuacjach niezbędne do logistycznej organizacji ruchu w danym pomieszczeniu.


Pozdrawiam.

Malinka M.












Czekoladowo limonkowy bubel

Ciało , nasza skóra to coś co wymaga naszej troski i pielęgnacji żeby mogło być jak najdłużej w dobrej formie. Zły wpływ mają na naszą skórę wahania wagi, nadmierne opalanie bądź zbytnie wychłodzenie. Warto więc o skórę dbać i wiedzieć jak  jak uniknąć rozstępów w ciąży  czy poparzenia słonecznego. W kwestii samych rozstępów ważne jest aby dbać o skórę poprzez odpowiednie jej nawilżenie i aktywność fizyczną. Nie mniej istotne jest też zapewnienie organizmowi odpowiedniej dawki witaminy A, E oraz kwasu foliowego.

Wygląd mojego ciała jest dla mnie sprawą ważną, dlatego sięgam po różne produkty do jego pielęgnacji. Jedne okazują się być lesze inne zupełnie do niczego. 

Serum limonkowo czekoladowe Bingo Spa jest w moim odczuciu produktem raczej przeciętnym niestety. Dlaczego? Już Wam mówię.


Opis producenta:

 "Ciesz się radosnym i fascynującym zapachem brazylijskiej limonki. Serum BingoSpa sprawi że pielęgnacja Twojej skóry stanie się niezapomnianą chwilą, chwilą na którą z niecierpliwością czekasz, chwilą, którą pragniesz, by trwała bez końca...dzięki czekoladzie.


Składniki czekoladowego serum BingoSpa drenują i pobudzają metabolizm komórkowy,
regenerują i działają kojąco. Te wyjątkowe właściwości zawdzięczamy obecności w ziarnie
kakaowym różnorodnych substancji, z których najważniejsze to:
psychoaktywne – ß-fenyloetyloamina, tryptofan, anandamid, 

nawilżające i detoksykujące – kofeina i teobromina 
antyoksydacyjne i ochronne w stosunku do komórek skóry – polifenole, głównie flawonoidy i kwasy fenolowych

Wyjątkowe, czekoladowo - limonkowe serum BingoSpa do pielęgnacji ciała to odżywczy
kompres o aksamitnej konsystencji i radosnym zapachu, który ożywi zmęczoną i suchą skórę."

Skład: No niestety, szału to tu nie ma. 


Produkt ma konsystencja bardzo gęstą, kremową ale w odczuciu zaskakująco lekką. Dobrze się rozprowadza i bardzo szybko się wchłania w moją skórę. Pozostawia na niej film, ale nie lepki, nie brudzi ubrań. 

Pozornie wygładza skórę, na pewno jednak jej nie nawilża. Zaraz po zaprzestaniu użycia wraca ona do gorszego stanu, więc myślę że fajny efekt po nałożeniu na skórę to efekt tej powłoki, którą zmywamy z kąpielą kolejną.  Nie lubię takich produktów. Albo coś jest dobre albo nie. Uczciwie. Tym razem uważam że to bardzo słaby produkt. Dobrze że nie było go dużo, bo 150 g. Jeden plus to rzeczywiście śliczny zapach . 

Po za tym nie polecam. Są dużo lepsze produkty do ciała. 

Malinka M.



Ponadczasowa wazelina

 Dziś opowiem Wam w kilku słowach o produkcie znanym ale nieco zapomnianym . Dlaczego? Ponieważ w czasach, w których żyjemy mamy tak szeroki wybór produktów do każdej części ciała , że coś tak banalnego jak WAZELINA po prostu idzie w odstawkę. A szkoda.

VASELINE ORIGINAL



Kosmetyki Vaseline nawiązują do legendarnego odkrycia wazeliny przez Roberta Chesebrougha w 1859 r. Dzięki swemu dobroczynnemu wpływowi na ludzką skórę, zainteresowanie wazeliną szybko rosło i do dziś jest ona polecana przez dermatologów.

Wazelina ma niezwykłe właściwości wiążące wodę w skórze, co przyczynia się do przyspieszenia naturalnego procesu odnowy. Nadaje się do regeneracji niewielkich ran, blizn i poparzeń, a jednocześnie zapobiega łuszczeniu. Wyjątkowe kosmetyki marki Vaseline dostarczą skórze najlepszej pielęgnacji i poprawią stan skóry.

Wazelina Vaseline znajduje się w bardzo poręcznym opakowaniu. Wygodne zamykanie ułatwia wydobycie. Niewielki rozmiar pozwala na zabranie jej ze sobą dosłownie wszędzie.

Wariantów opakowań jest kilka, ja posiadam 50 ml, a można nabyć jeszcze 100 ml oraz 250 ml. Ceny są różne w zależności od sklepu. Za 50 ml zapłacimy od 6 zł do nawet 11 zł .

Konsystencja jak na wazelinę przystało gęsta i tłusta. Jest to produkt bezzapachowy.

Mimo iż sama również zaopatrzona jestem w produkty do pielęgnacji każdej części ciała to i tak chętnie sięgam po wazelinę i robi to cała moja rodzina, łącznie z mężem.

Używamy jej do nawilżania spękanych ust, łagodzenia podrażnień nosa podczas kataru. A jeśli tylko zaczniemy smarować okolice noska zaraz przy pojawieniu się kataru to jest duża szansa, że nieprzyjemne podrażnienie w ogóle nie wystąpi.

Świetnie sprawdza się do nawilżania wyjątkowo suchych miejsc jak pięty, łokcie czy kolana. Ja lubię też czasem wsmarować grubszą warstwę w dłonie na noc. 

Można również pokusić się o użycie jej raz na jakiś czas do nawilżenia skóry całego ciała, choć to tłuścioszek i osobiście nie próbowałam. 

Wazeliną można również poprawiać makijaż. Świetnie usuwa np. odbity na powiece tusz.

Co do samej twarzy, osobiście boję się zapchania porów, bo jednak jest to tłusty produkt, natomiast słyszałam że w tej kwestii też się świetnie u niektórych sprawdza. 

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wiosna to czas kiedy buzują w nas hormony , endorfiny sprawiają że podświadomie szukamy miłości i ćwierkamy sobie słodkie słówka spijając je z dzióbków.  Niestety nie zawsze tak jest i nie zawsze to co wydawało nam się prawdziwą miłością po grób rzeczywiście nią jest. Zdarza się więc że podejmujemy decyzję o rozwodzie. W takiej sytuacji, niełatwej warto skorzystać z profesjonalnej pomocy adwokata jak np. https://rozwodznim.pl/rozwod.html , który pomoże nam przebrnąć przez ten proces sprawnie i możliwie bezboleśnie.

Malinka 


Malinowy peeling do ciała.

Regularne złuszczanie martwego naskórka jest ważnym elementem dbania o naszą skórę. Należy to robić regularnie a ona odwdzięczy nam się gładkością i pięknym wyglądem. Staram się robić to odpowiednio często, przy pomocy gotowych produktów przy czym zdarza mi się korzystać również z fusów z zaparzonej kawy. 

Ostatnią nowością dla mnie, po jaką sięgnęłam był peeling do ciała Malinowy marki Dushka. 


" Peeling-guma do ciała "Malina" ma piękny malinowy zapach.. Dzięki nowej konsystencji produkt ten jest bardzo łatwy w użyciu - należy oderwać odpowiednią ilość peelingu i delikatnie nanieść na ciało. Olejki, które wchodzą w skład cukrowo-solnego peelingu, delikatnie dbają o skórę, sprawiając, że jest miękka i aksamitna. Jednocześnie cukier i sól powodują łagodne złuszczanie naskórka."

Skład: cukier, sól, oliwa z oliwek, olejek migdałów, olejek awokado, emulgator z oliwek, żywica akacjowa, witamina E, kompozycja perfum, naturalny barwnik spożywczy.


Sposób użycia: lekkimi, masującymi ruchami nanieść niewielką ilość peelingu na wilgotną skórę, a następnie zmyć ciepłą wodą.

Ważne! Produkt należy przechowywać w suchym, ciemnym miejscu i unikać bezpośredniego kontaktu z wodą!

Przeciwwskazania: alergia lub nadwrażliwość na składniki produktu.

Termin ważności: 12 miesięcy, po otwarciu - 3 miesiące. 

Przechowywanie: należy przechowywać w temperaturze 5 - 25 ° C, unikając bezpośredniego działania promieni słonecznych na produkt.



Plastikowy słoiczek z słodką grafiką na nakrętce zawiera  330 g produktu o gęstej, gumowej konsystencji. Taki drobiazg a urozmaica i uprzyjemnia stosowanie - peeling malowniczo ciągnie się podczas wydobywania . Grudki peelingujących składników są dobrze wyczuwalne, a zapach produktu jest apetycznie słodki. 

Bezproblemowo rozprowadza się po całym ciele, nie sprawia kłopotu przy masowaniu i pozostawia skórę gładką i nawilżoną. Jest ona wyczuwalnie wygładzona i gotowa na przyjęcie balsamu . Aczkolwiek, nie jest on wyczuwalnie potrzebny, ponieważ olejki zawarte w produkcie pilnują żeby nie była ona po takim zabiegu sucha. 

Nie podrażnił mnie, nie uczulił. 

Wydajność przyzwoita, cena również. Biorąc pod uwagę iż jest to  produkt robiony ręcznie z naturalnym składem cena ok 50 zł za pojemnik nie jest wysoka.

Chętnie sięgnę po inne produkty marki DUSHKA , bo nie ukrywam że przyciągają jakością i słodką oprawą . A jakie produkty tej marki skradły Wasze serca? 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Podczas wykonywania prac remontowych tudzież wykonywania pracy w warunkach polowych warto pomyśleć o toalecie przenośnej.. Również  imprezy masowe nie mogą się obejść bez tego produktu. Dlatego jeżeli jesteśmy przedsiębiorcą, budowlańcem czy osobą organizującą większą imprezę powinniśmy zapoznać się z ofertą wypożyczenia przenośnych toalet takich jak oferuje nam na przykład forma  to  www.alfapartner.pl/toalety-przenosne/ . Wśród asortymentu znajdziemy nie tylko podstawowe wersje toalet ale również takie z możliwością umycia rąk czy spuszczenia wody :) 


Pozdrawiam.

Malinka M.

Królewski cydr, czyli wegański balsam do ciała.

Możemy powiedzieć że okres jesienno - zimowy to czas, w którym nasza skóra wymaga szczególnej pielęgnacji. Ale z drugiej strony w okresie letnim również potrzebuje tego aby o nią dbać wyjątkowo. Dlatego myślę iż zasadnym będzie stwierdzenie,  że nasza skóra wymaga szczególnej pielęgnacji przez cały rok. I będzie to prawda.  Cały czas powinniśmy dbać o jej odpowiednie nawilżenie i ujędrnienie . Warto jednak do jej pielęgnacji wybierać dobre jakościowo produkty. I jednym z takich właśnie jest odżywczy balsam do ciała Królewski Cydr Natura Siberica.



Jak zapewnia nas producent jest to produkt wegański, naturalny, wzbogacony organicznym ekstraktem herbaty Sagan Dailya oraz mlekiem cedrowym. Ma za za zadanie nawilżyć i nasycić skórę cennymi witaminami i składnikami odżywczymi. Posiada bogatą konsystencję , która odżywia skórę i zapewnia długotrwały komfort nawilżenia.

Balsam ten posiada certyfikaty :

Cosmos Natural

ECOCERT to jedna z najbardziej znanych organizacji zajmujących się certyfikowaniem kosmetyków naturalnych. Założona została we Francji i od 2002 roku zajmuje się certyfikowaniem kosmetyków. Stosuje bardzo surowe kryteria dotyczące ich składów i formuł.

Vegan

Vegan Society przyznaje swój certyfikat firmom, których produkty nie zawierają żadnych składników pochodzenia zwierzęcego i nie były testowane na zwierzętach.

INCI :Aqua, Cetearyl Alcohol, Octyldodecanol, Glyceryl Stearate, Butyrospermum Parkii Butter, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Coco-Caprylate/Caprate, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Rhododendron Adamsii Leaf/Stem ExtractWH*, Pinus Sibirica Needle ExtractWH*, Pinus Sibirica Seed OilWH*, Sodium Stearoyl Glutamate, Xanthan Gum, Melilotus Albus Flower/Leaf/Stem Extract*, Rosa Davurica Leaf ExtractWH*, Pinus Pumila NeedleExtractWH*, Scutellaria Baicalensis Root Extract*, Rhodiola Rosea Root Extract*, Hippophae Rhamnoides Fruit Oil*, Rosa Canina Fruit Oil*, Tocopherol, Cetearyl Glucoside, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum, Limonene, Linalool, CI 77492.

(*) Składniki pochodzące z upraw ekologicznych

Nasz wegański cedrowy królewicz znajduje się w 200 ml , miękkiej tubce o przyjemnej szacie graficznej. Tubka stawiana na zamknięciu typu "klik". 

Konsystencję ma dobrze wyważoną,  nie jest ani za rzadki ani zbyt gęsty. Kolor biały, zapach zdecydowanie wyczuwalny. Nie umiem powiedzieć czym pachnie, ale wydaje mi się że najintensywniej przebija aromat cedru. 

Bezproblemowo rozprowadza się po skórze, szybko się wchłania dzięki czemu nie brudzi ubrań i możemy go stosować w ciągu dnia. Podczas kilkutygodniowego stosowania ( jest wydajny) dało się zauważyć nawilżenie skóry, wygładzenie i wizualną jej poprawę. Zaraz po rozprowadzeniu na skórze sprawia że wygląda ona zdrowo i z odpowiednim poziomem nawilżenia. 

Efekty takie jak gładkość skóry, jej blask i ładny wygląd utrzymują się przy regularnym stosowaniu produktu i w niedługim czasie po zaprzestaniu. Myślę, że balsam ten będzie odpowiedni do skóry normalnej bądź lekko suchej, niekoniecznie poradzi sobie z bardzo  suchą i wymagającą. 

Lubię go stosować doraźnie w ciągu dnia, czasami zamiast kremu do rąk oraz po gorącej kąpieli. Ja jestem z niego zadowolona, zrobił to co powinien a przy tym nie spowodował żadnych podrażnień. 

Cenowo można upolować go już nawet za 14 zł , choć cena regularna to ok 25 zł. Myślę że biorąc pod uwagę jego wydajność i poprawne działanie jest wart tej ceny. Chętnie jeszcze kiedyś do niego powrócę. 

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Większość budynków posiada strych bądź poddasze. Wejście do takiego pomieszczenia , które często bywa nieużywane może być kłopotliwe i niepotrzebnie zajmować miejsce. Nie zawsze oczywiście, ale jednak typowe schody prowadzące do pomieszczenia którego nie używamy na co dzień niepotrzebnie zajmują przestrzeń i bywają nieestetyczne.

Projektując więc wejście na poddasze warto zastanowić się na zastosowaniem składanych schodów, takich jak oferuje np. https://www.gulajski.pl/wylazy-strychowe/ , które oszczędzają miejsce. Jeżeli dobrze przemyślimy i zaprojektujemy takie wejście będzie ono nie tylko praktyczne ale też wizualnie dostosowane do klimatu mieszkania .

Malinka M.

Regeneracja skóry po kąpielach słonecznych.

Cześć!

Kocham Lato! Uwielbiam słońce i upały bo tylko wtedy moje wiecznie zimne kosteczki trochę się nagrzewają a ja sama chłonę wit. D i endorfiny - promienie słoneczne po prostu ładują mnie jak ładowarka :)

Dlatego w tym roku jak tylko była taka możliwość (a było jej zdecydowanie za mało) uciekałam nad wodę i wygrzewałam stare chude kości. 

Pluskając się w wodzie - na więcej pozwolić sobie nie mogę bo nie potrafię pływać ) - czy wylegując się na kocu z książką, rozkoszowałam się każdym ogrzewającym mnie promieniem. Uwielbiam ten stan! Podobnie jak uwielbiam opaleniznę, której nie udało mi się zdobyć tak intensywnej jak w poprzednich latach/ Nie mniej słońce mnie złapało tu i ówdzie a że nie żałowałam sobie jego cudownego działania to siłą rzeczy bywały sytuacje wymagające ratowania skóry. 

Właśnie w chwilach zbyt bliskiego i długiego kontaktu z gwiazda centralną układu Słonecznego, moją spieczoną skórkę ratowało Regenerujące masło po opalaniu od Nacomi.


" Ekstrakt z owsa łagodzi objawy łuszczycy, atopii. Leczy także zmiany trądzikowe, oraz łupież. Natomiast ekstrakt z aloesu działa antycellulitowo oraz spowalnia procesy niestarzenia.

Głównymi składnikami masła jest olej makadamia, masło kakaowe i masło shea. Wszystkie świetnie nawilżają i odbudowują zniszczony naskórek, są przy tym idealne do sto­so­wa­nia po opa­la­niu. "

Oprócz tych trzech świetnych składników możemy znaleźć trzy eks­trakty:

Ekstrakt z kaka­owca– ma wła­ści­wo­ści rege­ne­ru­jące, toni­zu­jące, rewi­ta­li­zu­jące i nawil­ża­jące. Posiada sub­stan­cje wzmac­nia­jące naczy­nia krwio­no­śne. Ponadto chroni przed wol­nymi rod­ni­kami, zwłasz­cza wytwa­rza­nymi przy pro­mieniowaniu UV. Dodat­kowo wpływa korzyst­nie na meta­bo­lizm tkanki tłusz­czo­wej!

Ekstrakt z alo­esu- nawilża wni­kając głę­boko w skórę, łago­dzi podraż­nie­nia, rege­ne­ruje i ujędr­nia. Przy­śpie­sza goje­nie ran oraz wyka­zuje dzia­ła­nie bak­te­rio­bój­cze. Spra­wia, że inne skład­niki lepiej się wch­ła­niają.

Ekstrakt z owsa– działa zmięk­cza­jąco na skórę, blo­kuje wpływ pro­mieniowania ultra­fio­le­to­wego. Niwe­luje podraż­nie­nia po opa­rze­niach sło­necz­nych oraz działa prze­ciw­za­pal­nie.

Składniki (INCI) :




Masło zamknięte jest w plastikowym słoiczku z dodatkowym wieczkiem pod nakrętką. Pojemność to całe 150ml miodowego koloru masła o oleistej, średniej gęstości konsystencji. W formie trwałej nie jest twarde, a wręcz idealne do nabierania i rozprowadzania na skórze. Na zdjęciach jest lekko rozpuszczone , z tego względu że do utrwalenia wizerunku zabrałam je na plażę. 

Jak wspomniałam bezproblemowo się rozprowadza, przyjemnie koi i wycisza rozpaloną skórę. Przy regularnym stosowaniu staje się ona gładka, dobrze nawilżona i miękka w dotyku.  Pozostawia tłustą warstwę jednakże nie w takiej formie która by przeszkadzała. Wręcz przeciwnie, po nałożeniu produktu wygląda ona zdrowo.  Mam wrażenie że to dość bogaty produkt. 

Kupić go można w większości drogerii internetowych, stacjonarnie osobiście nie spotkałam, ale na pewno też gdzieś jest. Cena to ok 30 zł i uważam, że jest adekwatna do jakości i wydajności. Miałam go prawie dwa miesiące regularnego stosowania aczkolwiek w moim przypadku może mieć na wydajność wpływ fakt iż mam mniejszą powierzchnię użytkową niż przeciętni ludzie ;) 

Z przyjemnością sięgałam po niego nie tylko po kąpielach słonecznych ale również po każdej wieczornej kąpieli a nawet w ciągu dnia.  Zdecydowanie jest to produkt do którego jeszcze wrócę.

 A czym Wy rozpieszczaliście swoją skórę tego lata ? 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Kiedy na słonecznej plaży zacznie łupać muzyka z sąsiedniego ręcznika nie koniecznie w naszym guście a z za parawanu obok czworonożny pupilek zacznie ujadać na mewy. Gdy spod parasola nieopodal dziatwa dokazywać zacznie radośnie a głośno to wtedy co zrobisz aby w SPOKOJU korzystać z uroków wakacji tak jak lubisz, czyli w ciszy ? Zaopatrzysz się w słuchawki ochronne i już bez stresu będziesz mógł oddawać się ulubionej formie wypoczynku letniego.

Podchodząc jednak do tematu poważnie należy pamiętać że słuchawki ochronne to rzecz, która sprawdza się w wielu sytuacjach i warto zainwestować w dobrej jakości sprzęt. Kiedy pracujemy z głośnymi maszynami, piła łańcuchową, młotem udarowym itp. to niewątpliwie nasz słuch cierpi katusze. Należy przy tym zwrócić uwagę na ich jakość i parametry. Pracując w branży logistycznej czy w przemyśle ciężkim należy dopilnować aby słuchawki miały wysoki poziom tłumienia hałasu,   niewielką wagę i były trwałe. Bardzo ważne jest aby stosować ochronne słuchawki, nasz słuch nam za to podziękuję. 

Pozdrawiam.

Malinka M.

ECO NATURE - Masło do ciała Bielenda

 Cześć!

Jesień pomału przechodzi w zimę. Robi się chłodniej, bywa mokro , w mieszkaniach sucho od ogrzewania. Ja dodatkowo, ze względu na wykonywaną pracę większość dnia "dogrzewam" się w aucie . To wszystko ma wpływ na nasza skórę. Tak jak latem dbamy o jej odpowiednie nawilżenie z powodu nadmiernego wystawienia na słońce tak teraz również nie powinniśmy o niej zapominać. Pogoda, wspomniane ogrzewanie a nawet nasz ubiór sprawiają że skóra naszego ciała wymaga troski. 

Warto sięgać po bogate w wartościowe składniki, nawilżające, odżywcze produkty do pielęgnacji. Wszelkie balsamy, masła, musy sprawią że nasza skóra będzie nam wdzięczna za troskę.

Osobiście uwielbiam dbać o swoją skórę, kocham balsamy, mleczka , musy, pianki - im bardziej treściwe i pachnące tym lepiej. 

Przyznaję, że w tej kwestii najczęściej wybieram marki produktów o naturalnych składnikach, dobrych składach i bardzo długo unikałam typowo drogeryjnych marek. Bardziej trafiały do mojego koszyka ze względu na łatwą dostępność i potrzebę czegoś na "już" niż z autentycznej ciekawości, Jednakże kilka tygodni temu wpadło  mi w oko i tym samym w łapki  masło do ciała Bielenda. 

Przede wszystkim mój wzrok przykuła szata graficzna serii ECO NATURE. Jasne opakowania z kwiatowo owocowymi dodatkami wyróżniają się na sklepowej półce.  Masło do ciała Mleczko waniliowe + Mleczko kokosowe + kwiat pomarańczy kosztowało mnie ok 24 zł za 250 ml. Kupiłam je w Rossmannie, ale jest ogólnodostępne w drogeriach. 

Miękki , plastikowy słoiczek z metalową nakrętką skrywa białą, dość gęstą, zdecydowanie treściwą zawartość. Do tego pięknie pachnącą słodką wydaje mi się mieszanką kokosa i wanilii z lekką nutą właśnie pomarańczy. Nie utrzymuje się jednak zbyt długo na skórze.


Producent twierdzi, że jest to przyjaciel suchej i wrażliwej skóry. W maśle  znajdziemy 99% składników pochodzenia naturalnego, które gwarantują optymalny poziom odżywienia naszej skóry. Masło odżywi, nawilży i zmiękczy skórę.  Zlikwiduje szorstkość i przesuszenie naskórka, ujędrni, da natychmiastowe uczucie komfortu. Bardzo ważne: zapewnia zachowanie zrównoważonego, naturalnego mikrobiomu skóry.

Skład:

Okazało się, że zapewnienia producenta mają swoje pokrycie w rzeczywistości. Masło łatwo się rozprowadza po skórze, dobrze i szybko się wchłania. Pozostawia ochronną warstwę ale nie tłuści skóry, tylko nawilża. Dzięki temu stosuję je nie tyko po wieczornej kąpieli ale również przed wyjściem z domu bez obawy że pozostawi tłustą odzież. Rzeczywiście mam wrażenie, że produkt ten mocno odżywia moją skórę. Pięknie ją nawilża, w bardzo suchych miejscach skóra wręcz je "piła" . Z czasem nie ma już tego problemu, ponieważ regularne stosowanie zapewniło naprawdę fajne nawilżenie również w tych bardziej problematycznych miejscach jak łokcie czy kolana.  Dodatkowo w dotyku skora jest miękka i aksamitna, a taki efekt lubimy najbardziej, prawda ?

Wydajność wydaje mi się być przyzwoita. Stosuję je od ponad 6 tygodni  i jest nieco mniej niż pół opakowania. Co prawda w moim przypadku należy wziąć pod uwagę fakt posiadania mniejszej powierzchni użytkowej niż u standardowego konsumenta ( 149 cm wzrostu i ok 43 kg wagi nie daje pola do popisu :D ) , jednakże jakość i efekty są warte bliższego poznania tego produktu.

Od siebie - polecam. Nie drogi, z ładnym składem, pięknym nawilżeniem i odżywieniem naszej skóry - warto po niego sięgnąć.

A co Wy stosujecie aktualnie w pielęgnacji swojej skóry?


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jeżeli chodzi Wam po głowie założenie strony/ witryny internetowej to na pewno jest to dobry pomysł. W XXI wieku nie da się już istnieć bez Internetu, dlatego logicznym wydaje się fakt iż większość z nas taki pomysł do głowy przyszedł. Gorzej z realizacją, prawda? Możemy mieć fajny pomysł na stronę naszej firmy, czy nawet bloga ale stworzenie tego wszystkiego bez znajomości projektowania jest nieco kłopotliwe. Jeżeli myślimy o tym poważnie to warto zlecić profesjonalnym firmą.

Następnie musimy pomyśleć o jej wypromowaniu a tu pomogą z kolei firmy pokroju Afterweb  , które profesjonalnie zajmują sie pozycjonowaniem stron.

Pozdrawiam Was cieplutko.

Malinka M.









Czekoladowy jogurt do ciała.

 Cześć!

Uwielbiam produkty do pielęgnacji ciała w słodkiej jedzeniowej postaci. Musy, pianki, galaretki czy jogurty - taka forma sprawia że oczka mi się świecą z radości a rączki same po nie sięgają.

Tak było też z jogurtami do ciała Fluff. Fluff jest dla mnie nową marką, a dzisiejszy bohater to pierwszy produkt po jaki sięgnęłam.

Jogurt do ciała Mleczna Czekolada to nawilżający balsam do ciała o apetycznym zapachu. To alternatywa dla osób, które nie lubią czekać aż kosmetyk wchłonie się w skórę. Posiada lekką formułę, która dobrze się rozprowadza i bardzo szybko wchłania przynosząc natychmiastowy efekt. Odpowiednio dobrane składniki zapewniają skórze kompleksową pielęgnację. Olej kokosowy jest składnikiem, który ma silne właściwości regenerujące, nawilżające i wygładzające. Jogurt wnika w głębokie warstwy skóry trwale ją regenerując oraz uelastyczniając. To bogactwo witamin, które mają dobroczynny wpływ na skórę. Opóźnia procesy starzenia, chroni komórki naskórka i wzmacnia skórę. Dodatek protein ryżowych przywraca skórze odpowiednią mikroflorę. 

Skład: 

Blado różowy, plastikowy słoiczek skrywa 180 ml produktu. Opakowanie jest urocze i rzeczywiście kojarzy się mi z jogurtem. 

W środku znajduje się intensywnie czekoladowo pachnący jogurt o niestety dość rzadkiej konsystencji. Ta bardzo płynna postać produktu jest dla mnie jedynym minusem, zawsze podczas nakładania go nachlapie wkoło. No zawsze :) 


Wynagradza mi jednak to efekt jaki daje ten produkt. Skóra jest po nim gładziutka i miękka. To ten rodzaj gładkiej skóry jaki najbardziej lubię, aż się chce dotykać ;) Jogurt do ciała dobrze też koi skórę po depilacji i sprawdzał się jako balsam po opalaniu. Przyzwoicie nawilża ( wydaje mi się że lepiej niż jego arbuzowy brat) , skóra wygląda zdrowo. U mnie poziom nawilżenia jest po nim naprawdę dobry ale wydaje mi się ze przy bardzo suchej skórze mógłby się jednak nie sprawdzić. Nie powoduje u mnie uczulenia, nie zapycha skóry w problematycznych miejscach takich jak dekolt czy ramiona. A niektóre produkty pielęgnacyjne potrafią w tych miejscach zapychać skórę. 

Samo rozprowadzanie po skórze nie jest problematyczne, wchłania się też dość szybko, na tyle, że sprawdza się nawet kiedy używam go przed wyjściem.

W kwestii wydajności nie jest potrzebna jego duża ilość do pokrycia całego ciała, choć w moim przypadku należy wziąć pod uwagę niewielką powierzchnię użytkową tegoż :D 

Nie mniej, przy regularnym stosowaniu wystarczył mi na na ponad 5 tygodni więc wydaje mi się że jest nieźle.  Cena waha się od 11 do 17 zł , w zależności od sklepu. Jogurty do ciała Fluff znajdziemy w drogeriach Rossmann i w sklepach internetowych. Ja swój kupiłam w Rossmannie. 

Od siebie polecam, poznałam też jego wersję arbuzową ale o niej innym razem. Zaciekawiły mnie produkty tej marki i na pewno jeszcze pobuszuję w ich asortymencie.  

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Chcąc zaistnieć w internecie należy swoje miejsce w sieci dobrze wypromować. Pomocne w tym jest pozycjonowanie. W tym celu najlepiej postawić na ekspertów z branży SEO takich jak INSEO mogących pochwalić się wieloletnim doświadczeniem i wiarygodnymi wynikami. 

Pozycjonowanie to dość prosta ale skuteczna i sprawdzona metoda na pojawienie się w internetowych wyszukiwarkach. Zdecydowanie pomaga w uzyskaniu wysokich pozycji w Google i dotarciu do docelowych odbiorców. Warto postawić na taką formę marketingu ponieważ przynosi ona realne efekty.

Pozdrawiam.

Malinka M.


Upominek z Grecji .

 Cześć!

Chciałam powiedzieć, że "jakiś czas temu"  ale widzę że było to w październiku! Wychodzi więc na to, że kilka miesięcy temu dostałam od siostry zestaw mydełek prosto z Grecji.

Znalazło się tam mydełko arbuzowe, cytrynowe, oliwkowe oraz miodowe. Wszystkie cztery o gramaturze 100 g oraz 12 miesięczną datą przydatności od otwarcia.

Każde z nich ma na opakowaniu podany skład, który niestety nie przy każdym mydełku  jest krotki i delikatny. Po za tym wszystkie dobrze się pienią, dając kremową pianę. Zapachy są przyjemne, choć poprzez aromat dodatków przebija się wyraźnie typowo mydlany zapach.


Tak jak wspomniałam wszystkie mydła dobrze się pienią, porządnie myją i o dziwo nie wysuszają skóry. Używałam ich wyłącznie do mycia ciała i rąk. Nie stosowałam ich na twarz ponieważ żadne mydło nie jest odpowiednie do mycia delikatnej skóry twarzy.

Skóra po ich użycia jest czysta, nie wysuszona ale też nie nawilżona. Plus za niezostawianie osadu oraz nie powodowanie uczuleń, wysypek i tym podobnych atrakcji.

Wspominam o nich raczej jako o ciekawostce ponieważ nie jest to produkt łatwo dostępny u nas. Nie mniej spokojnie można kupić je jako upominek dla kogoś bliskiego wracając z podróży do Grecji. Zdecydowanie jest to ciekawy pomysł na prezent, który spodoba się, posłuży i nawet jeżeli nie będzie wielkiego WOW to swoje zadanie spełni. 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

W życiu układa się rożnie. Bywa że choć bardzo się staramy to życie daje nam w kość i wystawia na ciężkie próby. W takich sytuacjach można popaść choćby w długi. 

Te z kolei bardzo często są ciężkie do okiełzania i zdarza się że dochodzi do sytuacji, w której nie jesteśmy w stanie ich spłacać. W takiej sytuacji może nam pomóc upadłość konsumencka. Wybierając taką opcję wybrnięcia z zapętlających się zadłużeń warto jednak zasięgnąć opinii prawnika, czy też skorzystać z pomocy firm , które zajmują się prowadzeniem takich spraw. 

Aby móc skorzystać z możliwości złożenia do sądu wniosku o upadłość konsumencką należy spełnić obowiązujące warunki, wysłać odpowiednio sformułowane pismo, dlatego dobrze kiedy taką sprawą zajmują się fachowcy.

Pozdrawiam.

Malinka M.

Naturalna świeca konopna - coś więcej niż tylko świeca.

Cześć!

Kilka tygodni temu opowiedziałam Wam o olejkach konopnych INDIA, które polubiłam za działanie oraz aromatyczne zapachy. W domu został mi jeszcze jeden produkt tej marki. Jest to swoista nowość INDIA Cosmetics, która jednak już skradła moje serducho.

Naturalna Świeca konopna bo o niej będzie dziś mowa, składa się z naturalnego wosku sojowego i zawiera dodatek olejku konopnego o zapachu pomarańczy i cynamonowca.  Od razu Wam powiem, że zapach palonej świecy jest mało intensywny jednak kiedy "użyjemy jej" wydobywa się zdecydowanie cynamonowo - goździkowy aromat.


Mamo dlaczego masz kosmetyki z marihuaną?! - czyli o olejkach konopnych słów kilka.

Cześć!

Bezsprzecznie jestem wielbicielką wszelkich smarowideł do ciała, które poprawiają wygląd skóry, dbają o nią i ją pielęgnują. Dlatego też bardzo chętnie skorzystałam z możliwości poznania olejków do masażu INDIA.

India Cosmetics to polski lider w zakresie uprawy i przetwórstwa konopi włóknistej.
Konopie to dobry sposób na wiele dolegliwości, ale również ciekawy składnik kosmetyków. W produktach INDIA znajdziemy olej konopny, który zapewnia intensywne nawilżenie, koi podrażnienia i odpręża napięty naskórek.
Zawarte w nim substancje odżywcze opóźniają proces starzenia się skóry.

Piękna skóra na wiosnę tylko z Viankiem.

Cześć!

Wspominałam już kiedyś, że w czasie jesienno zimowym pielęgnacja ciała staje się dla mnie bardziej koniecznością niż przyjemnością. Bywa, że na jakiś czas odpuszczam sobie nawilżanie skóry co w efekcie sprawia, że na wiosnę jej potrzeby są większe. Co prawda jeszcze nie do końca upalnie, ale już zdecydowanie ciepło robi się za oknami. Taka aura sprzyja odsłanianiu coraz większych partii ciała, dlatego też intensywniej staram się o nie zadbać. 
Pomagają mi w tym różne produkty nawilżające, ujędrniające i upiększające skórę jednak nie wszystkie spełniają moje wymagania. Znalazłam jednak produkt, który skutecznie pomaga mi w nadrobieniu zimowego zaniedbania i przywraca mojej skórze odpowiedni poziom nawilżenia.

Wiosna, czyli nadszedł czas na zrzucenie futerka!

Cześć!

Wiosna w pełni i choć ostatnio silny wiatr próbuje nam popsuć aurę to nie da się zaprzeczyć, że jest już cieplutko. A co za tym idzie? Odsłaniamy coraz więcej ciała, które po zimie bywa w różnym stanie i kondycji, prawda? 
Największą zmorą naszych ciał, które z każdym mocniejszym promieniem słońca chcemy eksponować, jest jego owłosienie. Depilujemy więc nasz nóżki, okolice bikini, paszki a w wyjątkowych przypadkach nawet wąsy i brodę. Wszak włochate to sobie mogą być gąsieniczki czy kociaki.


Wanilla whipped cream, czli dbamy o ciało z Organic Shop .


Cześć!

Mamy wiosnę, coraz więcej słonka za oknami więc i my coraz więcej ciała odsłaniamy. Warto zadbać o to, aby nasza skóra po zimie prezentowała się jak najpiękniej. Tym bardziej, że ja przez czas zimowy, przyznaję nie do końca przykładałam się do jej nawilżania. Zwyczajnie, często nie miałam ochoty na mozolne balsamowanie. Co nie oznacza, że zaniedbałam ją całkowicie. Stosowałam zimą wiele balsamów, maseł czy też mleczek do pielęgnacji ciała w tym dzisiejszego bohatera.

Organic Shop jest łotewską firmą zajmująca się produkcją naturalnych kosmetyków. Mają charakterystyczne szaty graficzne, apetyczne zapachy i w przypadku wielu ich produktów ogromne pojemności opakowań.
Dewizą marki jest czystość, naturalność, prostota. Liczne certyfikaty potwierdzają, że są to kosmetyki pochodzące z natury, bez sztucznych dodatków, parabenów czy silikonu. 

Poznałam już sporo kosmetyków tej firmy i zwykle skradały moje serducho. Dzisiejszy bohater to Nawilżający krem do ciała o zapachu wanilii i śmietanki.

Intensywnie kojące masło do ciała Vianek.

Cześć!

W czasie całego roku dbamy o skórę naszego ciała. Latem narażona jest na wysuszenie z powodu wysokich temperatur, natomiast jesienią i zimą dokucza jej niska temperatura i suche powietrze w ogrzewanych pomieszczeniach. Dlatego warto stosować różnego rodzaju masła, mleczka, olejki czy też balsamy do ciała. To wszystko pomaga zachować skórze piękny i zdrowy wygląd. 
Ja również stosuję mazidełka do skóry przez cały rok. Sięgam po różne jego rodzaje, ale nie ukrywam że najchętniej stosuję produkty o jak najbardziej przyzwoitym, najlepiej naturalnym składzie. I takim właśnie produktem jest dzisiejszy bohater. 

INTENSYWNIE KOJĄCE MASŁO DO CIAŁA Vianek 

Specjalistyczny balsam wyszczuplający Resibo.

Cześć!

Każda kobieta prędzej czy później dochodzi do takiego momentu w swoim życiu, kiedy zaczyna dokładniej przyglądać się swojej skórze. I czegóż na niej wypatruje? Rozstępów, cellulitu...  Mitem jest twierdzenie, że dotyczy to tylko pań o większych gabarytach - cellulit mają również chudzielce! Podobnie nie można powiedzieć, że rozstępy to problem kobiet w ciąży tudzież osób o większej wadze, ponieważ wiele nastolatek boryka się z rozstępami w czasie dojrzewania. W naszej rodzinie rozstępy pojawiły się u córki i u mnie plus cellulit na udach moich. Po balsam Resibo sięgnęłam więc nie bez powodu. Z wielkimi oczekiwaniami zaczęłyśmy stosować Specjalistyczny wyszczuplający balsam do ciała Resibo wraz z starsza córką. Jak to się skończyło? Jakie były efekty i czy w ogóle jakieś były? Opowiem Wam za chwilę, ale najpierw od początku..


Delikatna pielęgnacja ciała z MIKKOLO.

Cześć!

Kilka tygodni temu pisałam Wam o pierwszym poznanym przeze mnie produkcie z serii MIKKOLO, a dziś opowiem Wam o drugim. Jeśli ktoś nie czytał a chciałby zapoznać się z opinią na temat bardzo delikatnej pianki do mycia ciała to post o niej znajdziecie TUTAJ.
Produktem na którym skupię się dziś jest balsam do ciała NOVA KOSMETYKI. 

Balsam do ciała Mikkolo. 


Malinkowy Świat © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka