Biała Glinka Krymska

Witajcie,

Jak wiecie zapewne nieodłączną częścią pielęgnacji mojej cery są glinki.Maseczki z glinek robię min.3 razy w tygodniu i moja cera to lubi!
Dziś przedstawię Wam pokrótce glinkę, która dla mnie była nowością,czyli pierwsza moja glinka biała a dokładnie :

Biała Glinka Krymska 




"Glinka krymska to starodawny środek do utrzymania pięknej i zdrowej skóry, stworzony przez naturę, o właściwościach porównywalnych z glinkami Morza Martwego.

Dzięki wysokiemu stężeniu mineralnych składników - bromu i jodu - maski z krymskiej gliny doskonale oczyszczają, wyrównują i rozświetlają koloryt skóry, zapewniając intensywną pielęgnację skóry twarzy i ciała.

Dzięki wyjątkowym właściwościom chłonnym biała glinka absorbuje zanieczyszczenia z powierzchni skóry, matuje i pozostawia wrażenie przyjemnej świeżości." 
opis pochodzi z Grota Bryza

Glinkę otrzymujemy w opakowaniu charakterystycznym dla glinek Fitokosmetik.
Kartonowe opakowanie a w środku dwa woreczki z proszkiem.(w sumie 100g)






Na opakowaniu doklejona etykieta z informacjami w języku polskim.

Skład to oczywiście :



Trzymanie zawartości w woreczkach po otwarciu jest nieco kłopotliwe ,zwłaszcza jak ktoś tak jak ja ma dziurawe ręce i zawsze coś mu się wysypie, dlatego ja od razu przesypałam swoją do pojemnika.

Kolor glinki wbrew pozorom to nie biel, bardziej szarość.Po przygotowaniu również kolor jest szary.


Jak należy ją stosować? Rozrabiamy ją z ciepłą wodą i mieszamy do uzyskania konsystencji śmietany.Taką papkę nanosimy na twarz  i trzymamy od 5 do 15 minut. Najlepiej stosować ją 2-3 razy w tygodniu.

Stosowałam maseczki z glinki krymskiej 1 - 2 razy w tygodniu.Proporcje mieszam na oko.
Trzymam na twarzy ok 10 minut po czym zmywam.
Skóra po takiej maseczce jest przede wszystkim  zauważalnie miękka. Dobrze oczyszczona ( choć przed zabiegiem używam czarnego mydła),zmatowiona a przy systematycznym stosowaniu da się zauważyć wyrównanie kolorytu i cera staje się mniej ziemista co jest utrapieniem dla mnie o tej porze roku.

Po zmyciu maseczki można ( choć nie zawsze, więc możliwe ,że zależy to od czasu jaki trzymamy maskę na twarzy) zauważyć lekkie ściągnięcie. Polecam nałożyć nieco kremu czy też olejku.


Podsumowując kolejna maseczka do kolekcji. Nie zastąpi zielonej,ale fajnie uzupełni pielęgnację cery.Ja zaopatrzę się w kolejną ,moja skończyła się dzisiaj a więc wystarczyła na prawie dwa miesiące stosowania 1-2 razy w tygodniu.

Glinkę Krymską kupić można w sklepie Grota Bryza za 5,60 zł gdzie znajdziemy również inne glinki Fitokosmetik w tym opisywaną już na blogu glinkę czarną KLIK i zieloną KLIK .

A Wy stosujecie glinki w swojej pielęgnacji? Jakie najbardziej lubicie?

Pozdrawiam Was cieplutko ( bo zimno ;) ) .
Malinka
Malinkowy Świat © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka