New ANNA - wzmacniający szampon do włosów.

Cześć!

Już jakiś czas temu skończył mi się szampon, o którym obiecałam Wam opowiedzieć. Szampon o wielu obietnicach, przykuwającym wzrok opakowaniu i niewysokiej cenie. Nadszedł więc czas na kilka słów o Szamponie marki  New ANNA COSMETICS .

Szampon z naftą kosmetyczną, ekstraktami z pokrzywy, tataraku i skrzypu.

Prezent ratujący życie.

Cześć!

Bez względu na to czy jesteśmy nastolatkami, młodzieżą, dorosłymi czy też osobami w średnim wieku to każdy z nas przeżywa sytuacje nerwowe, podnoszące ciśnienie. Nastolatka zdenerwuje mama czepiająca się skarpetek wiszących na krześle ( bo komu to niby przeszkadza) , w pracy szef znowu kazał zostać po godzinach,  ( ale o premii to zapomnij) , w domu żona suszy głowę o naprawienie kranu ( no przecież powiedziałeś, że naprawisz, nie musi o tym przypominać co tydzień od pół roku ). Sąsiadka próbuje Ci wmówić, że aktor w Twoim  ulubionym serialu wcale nie przespał się z tą aktorką (  a przecież oglądasz ich od 50 lat to chyba wiesz kto z kim śpi) Wszystkie te sytuacje powodują spięcia, są denerwujące i najzwyczajniej w świecie podnoszą nam ciśnienie.

Skup książek online.

Cześć!

Chcę się z Wami podzielić dzisiaj fantastycznym sposobem na zrobienie miejsca w Waszych biblioteczkach, zarobieniu przy tym paru złotych a wszystko to bez wychodzenia z domu! Ciekawi? 

Większość "książkoholików" cierpi na nadmiar posiadanych książek, które zajmują coraz więcej i więcej miejsca w domach. Książki potrafią skutecznie zawładnąć każdą wolną półką, komodą, szafką i dobrze to rozumiem. Mało tego, że takie osoby posiadają tych książek wiele to jeszcze, oczywiście regularnie kupują kolejne. Wiadomo, promocje ;) I przychodzi w końcu taki moment, w którym zaczynamy rozważać częściowe pozbycie się naszych skarbów. Naturalnie po uporaniu się z emocjonalnym żalem wynikającym z przywiązania się do posiadanych pozycji książkowych. Nie wiem jak Wy, ale ja wewnętrznie zawsze przeżywam rozstania z książkami. Co możemy zrobić z książkami, które na przykład okazały się mało wciągające? Możemy oddać je do biblioteki, bądź sprzedać w antykwariacie. Ale, ale pamiętajmy, że mamy XXI wiek, żyjemy w dobie internetu i właśnie internet może nam pomóc w ogarnięciu tego problemu. Zapytacie jak? Skup książek online! 


Tak, tak dobrze widzicie - skup książek przez internet. Na stronie skupksiazek.pl jest możliwość sprzedania książek online. Trzeba jednak spełnić kilka warunków. Mianowicie książki, które mamy do sprzedania muszą być w dobrym stanie wizualnym i posiadać wszystkie strony. Ważny jest też fakt, iż skupowane są tam książki wydane po 2006 roku. 
Do "skupu" przyjmowane są różne pozycje w tym podręczniki akademickie oraz komiksy.

Jak się do tego zabrać? Całkiem prosto. Na stronie podajemy numer ISBN, po którym zostanie sprawdzone czy dana książka interesuje sklep i ile mogą na za nią zaoferować. Następnie ustalamy dogodny dzień , w którym przyjedzie do nas kurier. Kurier jest wysyłany na koszt sklepu, a do nas należy tylko zapakować i przekazać paczkę z książkami. 
Po otrzymaniu książek są one weryfikowane ręcznie przez pracowników. Jeżeli wszystko się zgadza ustalona wcześniej kwota zostaje przelana na nasze konto. 


Trochę żałuję, że po przejściu rok temu na e-booki pozbyłam się ( główne oddałam do biblioteki ) swoich książek. Zostały mi tylko takie, z którymi na pewno się nie rozstanę ( sentyment). W innej sytuacji na pewno skorzystałabym z możliwości odsprzedaży ich właśnie w taki sposób. Przy okazji trochę by się zarobiło na nowe książki ;) Jak Wam podoba się wizja sprzedania książek online? Czy należycie do chomików książkowych i każdą traktujecie jak swoje dziecko upychając je wszędzie w domu? A może należycie do kategorii czytelników, którzy odrobinę rozsądniej zapatrują się na kolekcjonowanie różnych pozycji? Czy skorzystalibyście z skupu książek online? 

Pozdrawiam.
Malinka M.

Byle do wiosny - najlepiej w wygodnym fotelu!

Cześć!

Mamy grudzień - niezaprzeczalnie nastał czas zimowy. Czas, kiedy instynktownie większość z nas szuka sobie "legowiska" , w którym mogła by z kubkiem kakao i dobrą książką, pod puchatym kocem spędzić czas do wiosny. I ja to szanuję i ja to rozumiem :) Sama najchętniej właśnie w taki sposób spędziłabym wszystkie zimowe miesiące. A najlepiej przespała je gdzieś zagrzebana po czubek głowy.  Jak sobie z tym radzić? Czy warto walczyć z naturalnym odruchem leniwego przeczekiwania zimy? Ja bym powiedziała, że nie ale niestety życie nie jest tak łatwe i nawet bezrobotne kury domowe nie mogą sobie pozwolić na leniwe przeczekanie okresu zimowego. Możemy natomiast sobie umilić ten czas i sprawić, że wolne chwile które uda nam się wygospodarować choćby wieczorami spędzimy na pięknych, wygodnych fotelach. Fotelach, które nie tylko są wygodne ale też dodają nieco otuchy swoim wyglądem. 

Tonik do twarzy Duetus .

Cześć!

Niedawno pisałam Wam o żelu myjącym do twarzy nowej marki kosmetycznej, która wyszła spod skrzydeł Sylveco - Duetus. Dziś przyszedł czas na kilka słów o tym jak spisuje się tonik do twarzy z tej serii.
Mam go już na wykończeniu, więc to zdecydowanie odpowiednia pora aby Was z nim zapoznać.

Tonik do twarzy Duetus

pielęgnacja twarzy, tonik, tonik ziołowy, naturalny, naturalny skład, naturalne składniki, tonik do cery mieszanej i tłustej

"Łagodny tonik ziołowy przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery mieszanej lub z niedoskonałościami. Zawiera ekstrakt z ziela pięciornika gęsiego o właściwościach ściągających, a przy tym regenerujących oraz regulujących wydzielanie sebum. Panthenol oraz kwas laktobionowy koją podrażnienia, chronią i przywracają skórze naturalną równowagę. Naturalny olejek eteryczny z bergamotki pozostawia uczucie czystości i świeżości."

Skład:
Woda, Propanediol, Ekstrakt z ziela pięciornika gęsiego, Panthenol, Kwas mlekowy, Kwas laktobionowy, Glukozyd decylowy, Betaina kokamidopropylowa, Olejek bergamotkowy, Alkohol benzylowy, Kwas dehydrooctowy, Limonen, Linalol

Tonik podobnie jak żel myjący znajduje się w czarnej, nieprzepuszczającej światła, plastikowej butelce. Zamknięcie typu klik jest dość praktycznym rozwiązaniem w przypadku toników i mi odpowiada. Na etykiecie znajdziemy informacje o produkcie oraz skład. Na zużycie otwartego produktu mam 3 miesiące, a więc całkiem sporo czasu. U mnie 150 ml produktu wystarczyło prawie na dwa miesiące regularnego stosowania.
Produkt ten ma wodnistą, nietłustą konsystencję oraz delikatny, ziołowy zapach. Bardzo przyjemny moim zdaniem. 

Tonik, tonik do twarzy, tonik do cery mieszanej i tłustej,



Używam toników tak naprawdę po każdym myciu twarzy, czyli zdecydowanie często. W takim produkcie szukam więc barku: wysuszania skóry, efektu ściągnięcia oraz oczywiście zapychania ( to produkt który nakładam po umyciu twarzy a wiec już na niej zostaje i jest dodatkowo pokrywany kremem) . W przypadku Toniku do twarzy Duetus wszystko się zgada. Po przetarciu nim twarzy nie pozostaje lepka powłoka, szybko się wchłania / wysycha . Skóra twarzy nie jest ściągnięta ani wysuszona, nawet przy bardzo częstym stosowaniu. Pamiętajcie jednak, że moja cera jest mieszana, a obecnie nawet rzekłabym bardziej tłusta. Nie wiem jak sprawdziłby się w przypadku cery suchej. Na samym początku miałam jednak co do niego mieszane odczucia, nie szkodził, odświeżał a jednak skóra jakby prosiła "oddaj nasz zielony Vianek".  Takie bardziej mentalne obiekcje niż fizyczne ;) Z czasem jednak okazało się, że to tylko kwestia przyzwyczajenia.
Tonik pięknie odświeża skórę, koi podrażnienia i zmniejsza widocznie zaczerwienienia na przykład po zmyciu maseczki z glinką. Mam tez wrażenie że nieco nawilża skórę, ponieważ nie zawsze rano moja skóra woła o krem a zazwyczaj tak bywało, że po porannym oczyszczeniu skóra "prosiła" o dawkę nawilżenia. 

Delikatny, pięknie łagodzący i odświeżający produkt z przyjemnym składem. Cenowo wychodzi ok 20 zł w zależności od sklepu/ apteki. Wydajność jak wspomniałam w przypadku częstego stosowania  to ok 2 miesięcy wiec cena nie jest przesadzona. Śmiało mogę powiedzieć, że wskakuje na drugie miejsce wśród rankingu moich toników. Nadal bezsprzecznie berło dzierży tonik normalizujący Vianek a na trzecie spada Tonik Hibiskusowy Sylveco.

A jakich Wy używacie toników do twarzy? A może wolicie wodę różaną? Podawajcie swoich ulubieńców. 

Pozdrawiam.
Malinka 


Malinkowy Świat © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka