Książkowe pozycje listopadowe, czyli co czyta Malinka.

Cześć!

Dziś zapraszam Was na kolejną część cyklu  "co czytała Malinka", a więc podzielę się z Wami książkami, które udało mi się przeczytać w listopadzie. Zdecydowanie w listopadzie rządziła fantastyka, a zaczęło się niewinnie od Anety Jadowskiej.


Piwo nie piwo.

Cześć!

Są sytuacje, w których nie możemy sobie pozwolić na spożywanie procentów. Są też osoby, które zwyczajnie nie lubią alkoholu albo stanu "po" spożyciu trunków z procentami. Ja też należę raczej do tych, którzy lubią ciekawe napoje, lubię smak piwa, ale już sama zawartość "alkoholu w alkoholu" nie szczególnie mi odpowiada. I właśnie dla takich osób mam ciekawą, nietypową propozycję. Piwo bez piwa - czyli podpiwek.

Czym jest podpiwek? Otóż wspomniany podpiwek to nic innego jak rodzaj napoju bezalkoholowego. choć w oryginalnej wersji zawiera nieco alkoholu. Można jednak modyfikować przepis na niego tak, aby tych procentów nie zawierał w zasadzie wcale. Jest świetnym gazowanym  napojem orzeźwiającym, doskonałym na upalne dni. 

Podpiwek wytwarzany jest zwykle w domu z palonej kawy zbożowej, suszonego chmielu, drożdży, wody i cukru. Samo powstanie podpiwku to zalanie gorącą woda mąki słodowej, dodanie drożdży i przechowywanie w szczelnym naczyniu na czas fermentacji. Jest to napój o smaku zależnym od jego wersji - słodkawym, kwaśnym a nawet lekko gorzkim, i ciemnej barwie. Podobno w niektórych wersjach podpiwek wydziela specyficzny zapach ,ale z drugiej strony to tak jak z alkoholem - tego się nie wącha to się pije :)

Prosty przepis na podpiwek:

Kawa zbożowa, którą zawiera w składzie jęczmień i konieczne jest jej zagotowanie. Kawy tej powinno być ok 80 g, 10 g szyszek chmielowych, 5 litrów wody, 0,5 łyżeczki kwasku cytrynowego oraz 2 g drożdży i 200 g cukru.


W dużym garnku wstawiamy wodę i czekamy aż się zacznie gotować. Dodajemy do niej szyszki chmielowe oraz kawę i gotujemy jeszcze z 15 minut. Gaz wyłączamy i czekamy aż miksturka nieco przestygnie. Następnie przecedzamy to wszystko przez sito z małymi oczkami, można to powtórzyć kilkukrotnie ( na przykład dodatkowo przez gazę) dzięki czemu napój będzie bardziej klarowny. Do takiego napoju dodajemy kwasek cytrynowy i cukier, dokładnie mieszamy. Zostawiamy to do dalszego przestygnięcia ,tak aby napój był letni. Odlewamy szklankę mikstury i rozpuszczamy w niej drożdże i całość wlewamy do reszty napoju. Teraz już tylko pozostaje rozlać napój do butelek w 3/4 pojemności. Butelki zgniatamy nieco, aby usunąć z nich nadmiar powietrza i dostawiamy na dobę w temperaturze pokojowej. Tak leżakować powinny od 4 do 7 dni. W międzyczasie należy pamiętać o odkręcaniu i wypuszczaniu nagromadzonego gazu, żeby nam w którymś momencie nie wystrzeliły :) Podpiwek najlepiej smakuje schłodzony - smacznego :)  


Ile rodzin, ile ludzi tyle wersji przepisu na domowy podpiwek. Jeżeli jednak nie mamy weny, albo odwagi aby samemu zmierzyć się z przygotowaniem podpiwku "na czuja" możemy posiłkować się gotowymi zestawami do wytwarzania tego napoju. Gotową mieszankę zalewamy gorącą wodą i napój mamy gotowy do picia już po 48 godzinach.
Cenowo jest bardzo korzystnie - na przykład Bimber Hobby można kupić wersję na 9 lirów tradycyjnego napoju z słodu jęczmiennego już w cenie 6 zł. Są też wersje na 10 litrów, ot choćby Delecta, która też oferuje gotową mieszankę. 

A może Wy macie jakieś  swoje wielopokoleniowe przepisy na podpiwek? Podzielcie się nimi , chętnie każdy wypróbuję. 

Pozdrawia
MalinkaM



New ANNA - wzmacniający szampon do włosów.

Cześć!

Już jakiś czas temu skończył mi się szampon, o którym obiecałam Wam opowiedzieć. Szampon o wielu obietnicach, przykuwającym wzrok opakowaniu i niewysokiej cenie. Nadszedł więc czas na kilka słów o Szamponie marki  New ANNA COSMETICS .

Szampon z naftą kosmetyczną, ekstraktami z pokrzywy, tataraku i skrzypu.

Prezent ratujący życie.

Cześć!

Bez względu na to czy jesteśmy nastolatkami, młodzieżą, dorosłymi czy też osobami w średnim wieku to każdy z nas przeżywa sytuacje nerwowe, podnoszące ciśnienie. Nastolatka zdenerwuje mama czepiająca się skarpetek wiszących na krześle ( bo komu to niby przeszkadza) , w pracy szef znowu kazał zostać po godzinach,  ( ale o premii to zapomnij) , w domu żona suszy głowę o naprawienie kranu ( no przecież powiedziałeś, że naprawisz, nie musi o tym przypominać co tydzień od pół roku ). Sąsiadka próbuje Ci wmówić, że aktor w Twoim  ulubionym serialu wcale nie przespał się z tą aktorką (  a przecież oglądasz ich od 50 lat to chyba wiesz kto z kim śpi) Wszystkie te sytuacje powodują spięcia, są denerwujące i najzwyczajniej w świecie podnoszą nam ciśnienie.

Skup książek online.

Cześć!

Chcę się z Wami podzielić dzisiaj fantastycznym sposobem na zrobienie miejsca w Waszych biblioteczkach, zarobieniu przy tym paru złotych a wszystko to bez wychodzenia z domu! Ciekawi? 

Większość "książkoholików" cierpi na nadmiar posiadanych książek, które zajmują coraz więcej i więcej miejsca w domach. Książki potrafią skutecznie zawładnąć każdą wolną półką, komodą, szafką i dobrze to rozumiem. Mało tego, że takie osoby posiadają tych książek wiele to jeszcze, oczywiście regularnie kupują kolejne. Wiadomo, promocje ;) I przychodzi w końcu taki moment, w którym zaczynamy rozważać częściowe pozbycie się naszych skarbów. Naturalnie po uporaniu się z emocjonalnym żalem wynikającym z przywiązania się do posiadanych pozycji książkowych. Nie wiem jak Wy, ale ja wewnętrznie zawsze przeżywam rozstania z książkami. Co możemy zrobić z książkami, które na przykład okazały się mało wciągające? Możemy oddać je do biblioteki, bądź sprzedać w antykwariacie. Ale, ale pamiętajmy, że mamy XXI wiek, żyjemy w dobie internetu i właśnie internet może nam pomóc w ogarnięciu tego problemu. Zapytacie jak? Skup książek online! 


Tak, tak dobrze widzicie - skup książek przez internet. Na stronie skupksiazek.pl jest możliwość sprzedania książek online. Trzeba jednak spełnić kilka warunków. Mianowicie książki, które mamy do sprzedania muszą być w dobrym stanie wizualnym i posiadać wszystkie strony. Ważny jest też fakt, iż skupowane są tam książki wydane po 2006 roku. 
Do "skupu" przyjmowane są różne pozycje w tym podręczniki akademickie oraz komiksy.

Jak się do tego zabrać? Całkiem prosto. Na stronie podajemy numer ISBN, po którym zostanie sprawdzone czy dana książka interesuje sklep i ile mogą na za nią zaoferować. Następnie ustalamy dogodny dzień , w którym przyjedzie do nas kurier. Kurier jest wysyłany na koszt sklepu, a do nas należy tylko zapakować i przekazać paczkę z książkami. 
Po otrzymaniu książek są one weryfikowane ręcznie przez pracowników. Jeżeli wszystko się zgadza ustalona wcześniej kwota zostaje przelana na nasze konto. 


Trochę żałuję, że po przejściu rok temu na e-booki pozbyłam się ( główne oddałam do biblioteki ) swoich książek. Zostały mi tylko takie, z którymi na pewno się nie rozstanę ( sentyment). W innej sytuacji na pewno skorzystałabym z możliwości odsprzedaży ich właśnie w taki sposób. Przy okazji trochę by się zarobiło na nowe książki ;) Jak Wam podoba się wizja sprzedania książek online? Czy należycie do chomików książkowych i każdą traktujecie jak swoje dziecko upychając je wszędzie w domu? A może należycie do kategorii czytelników, którzy odrobinę rozsądniej zapatrują się na kolekcjonowanie różnych pozycji? Czy skorzystalibyście z skupu książek online? 

Pozdrawiam.
Malinka M.
Malinkowy Świat © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka