Tropic Fun, Urea i Olive czyli kremy do rąk Balea.

Witajcie!
Kremy do rąk to produkty który są w każdym domu, w niemal każdej torebce i na każdej toaletce czy biurku. I u mnie nie jest inaczej - kremy do rąk zawsze muszą być pod ręką. Niektóre ładnie pachną, inne świetnie nawilżają , jeszcze inne dogłębnie pielęgnują - najlepiej gdyby wszystkie cechy zawarte były w jednym , prawda? Niestety nie tak łatwo taki ideał znaleźć.

Sama nie ustaje  w poszukiwaniach i tym sposobem kremów u mnie pojawia się sporo. Dziś opowiem Wam o trójce takowych znanej i pożądanej marki Balea. Czy warto się na nie skusić? Zaraz się dowiecie.

Tropic Fun, Urea, Olive 

Organic jasmine & jojoba - maska do włosów.

Witajcie!
Malinka włosy ma nie od parady i choć może jakościowo nie są imponujące , długość jest dość spora a kolor jedyny w swoim rodzaju. Po za tym uważam, że kiedy inni stali w kolejce po cycuszki, małe uszka, zgrabne girki i noski ja stałam za tymi nieszczęsnymi włosami. Dlatego wklepuję, wcieram, nakładam co się da aby utrzymać je w fajnym stanie bo to jedyne co "bozia mi dobrego dała" : P
Nie jestem absolutnie włosomaniaczką bo do tego potrzeba by jakiejś większej wiedzy ale chętnie sięgam po wszelkie specyfiki w tej dziedzinie. I tak właśnie sprawdzałam na sobie działanie dzisiejszej bohaterki .

Jasmine & Jojoba maska do włosów Organic shop 


Ogólnie maska ta ma dodać włosom puszystości, miękkości i gęstości. Skład maska posiada całkiem przyzwoity w tym ekologiczne olejki jojoba oraz jaśminu. 


Zapach jaśminu bardzo lubię i zawsze wiosną wypatruję momentu kwitnienia tej rośliny. Tej jesieni nie odpuszczę i podkradnę sobie trochę go do ogródka z pobliskiego pobocza ( chyba jest niczyje ) .
Widząc na opakowaniu kwiat jaśminu spodziewałam się właśnie takiego zapachu. I choć bardzo bym chciała to jaśminu nie czuję za to zapach jest słodki, choć nie natarczywy i trzeba się trochę w niego wwąchać. Pachnie nawet rzekłabym apetycznie.


Konsystencja maski jest gęsta jak przy maśle. Bardzo gęsta nawet i potrafi "spadać" z włosów podczas nakładania. Owszem bywa to nieco drażniące. 



Zalecane jest kilku 1-2 minutowe pozostawienie jej na włosach. Ja stosuję  ją od dawna i używałam zarówno w wersji ekspresowej na te 2 minutki ale też i zostawiałam na pół godziny. Efekt w sumie zawsze był taki sam. Jedno jest ważne - nie należy przesadzać z ilością nałożonej maski na włosy zwłaszcza takie jak moje - łatwo przetłuszczające się , ponieważ zwyczajnie je obciąża. Niestety sprawdziłam na sobie chcąc więcej dobra dla moich kudełków dać. Tym samym też nie używam jej na skalp tylko na długość. 

Ogólnie wrażenia? Po dokładnym spłukaniu ( to ważne, bo mam wrażenie, że maska niechętnie opuszcza moje włosy ) włosy mokre są w moim przypadku mięsiste i gładkie. Po wysuszeniu łatwo się rozczesują , nie elektryzują i są dociążone. Mam wrażenie, że włosy są nawilżone po niej, gładkie , łatwe do opanowania. Nie puszą się, choć stają się nieco bardziej puszyste i takie mięsiste
Nie przyspiesza przetłuszczania włosów ale też nie przedłuża świeżości. 

Podsumowując dla mnie produkt całkiem dobry jeśli będziemy pamiętać o tym aby nie przesadzać z ilością nakładanego produktu. Fajne działanie, niska cena ( 7 - 10 zł) i nie najgorszy skład. Jak widzicie na zdjęciach jeszcze trochę mi jej zostało, ale na temat wydajności się nie wypowiem bo używam jej nieregularnie. Ogólnie dostępność jest raczej bezproblemowa - sklepy internetowe, tesco w netto też widziałam kiedyś.

A Wy znacie tę maskę do włosów? A może lubicie inne wersje , co warto wypróbować? Piszcie śmiało - nie zawsze odpowiadam od razu ale zawsze od razu czytam :) 

Pozdrawiam Was serdecznie.
Malinka 




Normalizująca pielęgnacja twarzy z Viankiem.

Witajcie!

Produkty firmy Vianek są już chyba znane wszystkim choćby ze słyszenia. Wszystkie mają charakterystyczne kwiatowe zdobienia na opakowaniach i piękne składy,  w których jest bardzo dużo dóbr natury. Osobiście bardzo polubiłam się z Viankowymi produktami niemal tak jak z Sylveco. Trochę już ich miałam okazję używać i wciąż z chęcią sięgam po nowe. 
Tym razem wybrałam krem do twarzy z serii normalizującej na dzień i już Wam zdradzę że sprawdza sie u mnie naprawdę fajnie. 

Normalizujący krem do twarzy na dzień VIANEK


Lekki krem matujący do codziennej pielęgnacji cery przetłuszczającej się i problematycznej. Zawiera olej z pestek winogron, oliwę z oliwek i skwalan roślinny, które zapewniają skórze optymalne nawilżenie, nie obciążając jej. Ekstrakt z kory wierzby białej to źródło związków o działaniu ściągającym, przyspieszających redukcję zmian skórnych, które w połączeniu z witaminą B3 normalizują stan skóry.

Skład:


Krem zapakowany jest w kartonik, który w środku ma śliczny zielony kolor. Taki drobiazg, niby nieistotny a jednak cieszy oko :) Sam krem znajduje się w mlecznobiałej, plastikowej butelce z aplikacją za pomocą pompki co jest bardzo wygodne i higieniczne. 
Z tej serii jest również dostępny krem na noc jednak ja na noc używam jeszcze serum Ziaja o którym Wam niedawno pisałam i nie chciałam mieszać ale pewne i po krem na noc kiedyś sięgnę. 





Krem ma energetyzujący, rześki zapach. Czytałam, że niektórym kojarzy się z ziołami. Może i tak choć  dla mnie to bardziej mięta. Przez jakiś czas utrzymuje się na skórze jednak nie przeszkadza.

Konsystencja kremu jest lekka , lekko lejąca bezproblemowo rozprowadza się na skórze. Wchłania się szybko nawilżając skórę a jednocześnie świetnie ją matowi. Krem zaleca się ogólnie stosować zaraz po użyciu toniku, choć ja przyznaję że częściej nakładam go poprostu na umytą twarz.


Co widze po ponad miesiącu stosowania? Skóra zdecydowanie mniej się przetłuszcza a więc śmiem twierdzić że krem ten nieco unormował pracę moich gruczołów na twarzy. Nadaje się pod makijaż , współgra u mnie zarówno z BB Garniera jak i Revlonem. Nie roluje się , nie wysusza skóry, nie zapycha! i co więcej poprawił mi się stan cery odkąd go stosuję. Zdecydowanie mniej pojawia się paskud ( odpukać w niemalowane ).Zapewne nie sam jest sprawcą, bo i serum i tonik i maski wpływ swój tu mają ale i on swój duży udział w tym ma.

Jeśli więc macie problematyczną, tłustą bądź mieszaną cerę i podobnie jak ja ciężki kłopot z dobraniem kremu do twarzy który by nie robił więcej szkód niż pożytku to wypróbujcie Normalizujący Krem Vianek. Jest duża szansa ,że Wam się spodoba. A przyjemny, naturalny skład daje nadzieję, że nie zrobi na buźce krzywdy :)

Krem normalizujący Vianek oraz inne produkty znajdziecie w niektórych aptekach i sklepach internetowych. Podobno nawet pojawiają się w Rossmannach ale ja jeszcze się z nimi nigdzie nie spotkałam. Osobiście polecam Wam zajrzeć do mojego ulubionego sklepu ( trzy lata już tam zaglądam :) ) Grota Bryza gdzie znajdziecie ten krem w cenie 25,50 zł. 
Wydajność to będzie z dwa miesiące jak nic a więc cena naprawdę niewielka.

A Wy znacie Normalizujący krem do twarzy na dzień Vianek? A może stosujecie inne produkty z tej serii? Jak u Was się sprawdzają? Ja teraz wypróbuję tonik i wrócę do żelu do mycia twarzy.

Pozdrawiam Was serdecznie. 
Malinka










Truskawkowo- czekoladowy deser do ciała.

Witajcie!

Mamy wiosnę , choć nieco zwariowaną to jednak wiosnę wraz z coraz cieplejszymi dniami. Chętniej pokazujemy skórę , odkrywamy coraz więcej tym samym każda z nas chce aby jej skóra wyglądała jak najpiękniej. A co pięknie nie wygląda? Sucha skóra. Dlatego sięgamy po różne mazidła do ciała - balsamy, musy, mleczka, olejki. I dziś właśnie przedstawię Wam jedno takie smarowidełko.

Nawilżający mus do ciała STRAWBERRY & CHOCOLATE 

mus, ciało, pielęgnacja, deser do ciała, organic shop, mus truskawkowo czekoladowy

Naturalny peeling cukrowy z kawą od NACOMI.

Witajcie!

Aby nasze ciało było piękne , gładkie i cudne trzeba o nie dbać. Podstawą gładkiej skóry jest jej peelingowanie. Przynajmniej raz w tygodniu wypada taki zabieg zrobić. 
Rodzaje peelingów są różne - solne i cukrowe. Delikatne i ostre, gotowe i takie które możemy wykonać sami w domu z tego co mamy w szafkach kuchennych. 

Dzisiaj opowiem Wam o peelingu gotowym , cukrowym z kawą. Zapraszam do czytania. 

Naturalny peeling cukrowy z kawą  NACOMI

Malinkowy Świat © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka