Ślimak, śluz i pielęgnacja twarzy .


Witajcie.

Jakie właściwości powinien mieć idealny produkt pielęgnacyjny do twarzy?I co ma twarz do ślimaka?Zaraz się dowiecie.



Dla mnie ważne jest aby taki produkt odpowiednio nawilżał moją mieszaną cerę, jednocześnie jej nie przetłuszczając. Nie lubię jak się świecę.Ważne jet dla mnie również aby nie zapychał skóry nawet przy dłuższym stosowaniu. Dobrze by było też gdyby nie podrażniał oczu i można go było stosować również na skórę pod oczami, która jak wiadomo jest bardziej wrażliwa i kapryśna niż pozostała część.

A gdyby tak jeszcze "od ręki" pomagał pozbyć się przebarwień, piegów i likwidował zmarszczki, niszczył wypryski to już byłoby cudo !

Ale czy taki ideał istnieje? Ja jeszcze nie spotkałam ideału ale znalazłam coś co bliskie ideałowi jest.

Serum żelowe ze Śluzem Ślimaka (84%), Kwasem Hialuronowym i Beta Glukany



 Ślimaki posiadają niebywałą zdolność „samoleczenia” czyli odbudowywania własnej skorupy oraz ciała. Dlatego wzbudziły zainteresowanie dermatologów, którzy poddali procesom biotechnologicznym ich wydzielinę, odpowiednio wzbogacili ją i pozyskali wyciąg o wyjątkowych właściwościach.

Składniki aktywne serum zanurzone są w czystym (100%) roztworze kwasu Hialuronowego.  

Kwas Hialuronowy odgrywa bardzo ważną rolę w utrzymywaniu nawilżenia tkanek, ich natłuszczenia i optymalizacji funkcji komórkowych i to właśnie kwas hialuronowym potrafi zatrzymać wiece wody w sobie niż jakakolwiek inna naturalna substancja. 

Serum wygrałam przed świętami w rozdaniu na stronie FB  forever young.
Nawet nie wiecie jak się cieszyłam z tej wygranej.Bardziej niż dziecko z nowego zestawu kucyków!

Serum znajduje się w maleńkim plastikowym pudełku ( 50ml), metaliczna nakrętka i dodatkowe wieczko w środku ( które szybko zgubiłam :/ ) zabezpieczają zawartość.



Zawartość jest koloru żółtego, konsystencja żelowa na tyle gęsta że nie wypływa po przekręceniu słoiczka do góry dnem .
Zapach jest nienachalny, nieco trudny do kreślenia,(pachnie mi trochę miodem) .Uważam,że przyjemny.

serum,ślimak,śluz,śluz ślimaka , serum do twarzy,



Serum zaleca się stosować dwa razy dziennie na skórę twarzy, wklepując i masując przy okazji.

Pierwszy raz robiłam coś regularnie bez zmuszania się - stosowałam serum rano i wieczorem bez przymusu!

Samo nakładanie nie jest problematyczne, serum zaskakująco szybko się wchłania nie pozostawiając śladu na skórze.Spokojnie można po jego użyciu robić makijaż.

Nie podrażnia oczu, nie zapycha skóry nawet pod oczami. Bardzo fajnie nawilża moją mieszaną cerę.Nie szkodzi skórze a co więcej pomaga.
Po kilku już dniach stosowania zauważyłam,że przyspiesza gojenie się paskud na twarzy .Skóra jest gładka i elastyczna .Utrzymuje w ryzach podskórne wypryski, które kto ma problemy z cerą to wie jak są nieprzyjemne .Przy stosowaniu serum taki wyprysk podskórny nie rośnie a uwaga! zaczyna się "wchłaniać"!Z czasem widać też ,że tych paskud jest coraz mniej i nawet podczas "tych dni' wysyp jet mniejszy .
Wszelkie "zwykłe" niedoskonałości szybciej goją się , myślę że sprawdziło by się również przy leczeniu ran np.po skaleczeniu .Ogólnie mam wrażenie,że serum to działa nieco jak kolagen.

Mało tego dobrego? To proszę więcej - serum pięknie ujarzmia i goi zadrapane np.przy szorowaniu naczyń ( ja chcę zmywarkę!) skórki przy paznokciach.
Przyspiesza też regenerację podrażnionej skóry wokół noska kiedy mamy katar ( sprawdzała córka)) .

Dla mnie bomba .Nie wiem jak to działa, ale działa super.Skład co prawda jest dość długi, ale chyba nie taki zły :

Woda Dejonizowana, Filtrat ze Śluzu Ślimaka, Gliceryna, Glikol Butylenowy, Bis-18 Eter Dimetylowy Silane, Alkohol Cetylowy, Kwas Hialuronowy, Cetearyl Olivate/Sorbitam Olivate, Dimethicone (o właściwościach oczyszczających), Kolagen, Siarczan Chondroityny, Beta Glukan, Polysorbate60, Stearynian Glikolu, Wyciąg z Korzenia Tarczycy Bajkalskiej (silny przeciwutleniacz, pomaga skórze regulować stały przepływ wody, aktywuje procesy naprawy DNA), Ekstrakt z Korzenia Paeoni, Wosk Pszczeli, Półtoraoleinian Sorbitanu, AcrylaN/C10-30 Alkyl Acrylan Crospolimer, Triethanolomine, Ekstrakt z Wąkrotki Azjatyckiej, Lactobacillus/Soja Ekstrakt Fermentacji, Calendula Officinalis (Nagietek Lekarski), Ekstrakt z Kory Wierzby Białej, Origanum Vulgare (Ekstrakt z Liści Lebiodki Pospolitej), Ekstrakt z Portulaca Oleracea, Ekstrakt z Liści Chamaecyparis Obtusa, Ekstrakt z Kory Laski Cynamonu, Octan Tokoferylu, Guma Ksantanowa, Adenozyna, Disodium EDTA, Zapach, Tri-Peptydy Miedzi, Oligopeptydy. 

Podsumowując maleństwo w niepozornym słoiczku z różową etykietą skradło moje serducho. Ubolewam na tym,że to już koniec ponieważ przy regularnym stosowaniu na twarz , od czasu do czasu na skórki paznokci i podczas kataru na nosek , czyli od 7 grudnia dokładnie wystarczy mi może jeszcze na tydzień. Wydajność w sumie niezła ,ale i tak mi smutno,że to już koniec :) 

Cena tego cudeńka to 69 zł, więc nie mało jak na 50 ml.Jednak w mojej łazience pojawi się jeszcze na pewno.Jest to zdecydowanie wart swojej ceny produkt,choćby za stan skóry jaki daje i pomoc przy pozbywaniu się paskud. Choć nie pogniewam się jeśli znajdę gdzieś na niego promocję .

A Wy znacie Serum żelowe ze śluzem ślimaka? Stosowałyście może jakieś inne produkty, z tym składnikiem które możecie polecić ?Piszcie śmiało.

Pozdrawiam Was serdecznie.
Malinka 

Malinkowy Świat © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka