Biżuteria ręcznie robiona

Witajcie Kochani!
Dziś będzie mniej tekstu a więcej zdjęć.
Przymierzam się pomału do recenzji balsamu z ARMED ,bo zdanie sobie na jego temat już sobie wyrobiłam
ale nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności i podzielić się z Wami zdolną koleżanką.
Tak, dokładnie:)
Nawet nie wiedziałam,że w mojej rodzinnej miejscowości mieszka osoba z takimi zdolnościami.
Na początku "blogowania' ,( tak, tak wciąż jestem na początku, ale to było na takim "starcie"),
napotkałam blog Moje koraliczki i inne wybryki.
Oczywiście jako miłośniczka biżuterii ręcznie robionej zakochałam się w tych cudeńkach.
Okazało się że blog ten prowadzi Bogusia, która mieszka w Wysokiej, czyli gdzie mieszkałam kilka lat zanim wyszłam za mąż.
Prawdę mówiąc nawet się nie znałyśmy,jakoś tak wyszło:)
Ale od słowa do słowa na Facebooku doszło do tego,że zamówiłam u Bogusi kilka drobiazgów.
Wczoraj właśnie je odebrałam.Są cudne.
Dlaczego lubię biżuterię ręcznie robioną?
Po pierwsze jest dużo tańsza od złotej czy srebrnej, choć akurat mimo że złoto to podobno kolor Lwów, to ja jako zodiakalna lwica za złotem jednak nie przepadam.
Po drugie , kupując sobie taką biżuterię możemy sobie pozwolić na dużo więcej niż przy zakupie
srebrnej np.
Co nie znaczy,że jeśli ktoś chciał by mi sprezentować srebrną,złotą czy jakieś kamyczki szlachetne to odmówię;)
ALUZJA DO MĘŻA GDYBY CZYTAŁ:)

Po trzecie, sami przyznajcie - ta biżuteria niczym nie ujmuje do tej droższej, jest urocza,śliczna,
oryginalna - bo przecież ciężko zrobić dwie identyczne:)

Ja jestem bardzo za takimi drobiazgami i mam tego sporo.
A nawet jeśli któraś załóżmy, z czarnieje to nic nie szkodzi bo można sobie pozwolić na kolejne;)

No ,dobrze miało być mało tekstu, ale gadułki najwyraźniej tak maja.
SPÓJRZCIE SAMI;)




I jak się podobają?
Pozdrawiam cieplutko.
Malinkowy Świat © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka