Kosmetyki azjatyckie, co z gąszczu próbek zachęciło mnie do kupna.

Witajcie!

Jakiś czas temu trafiłam na post z informacją o możliwości otrzymania kilku próbek azjatyckich kosmetyków.Zgłosiłam się , ponieważ przyznaję że te kosmetyki ciekawią mnie od dawna. Jednak jako,że są to produkty które stosujemy na twarz nie zdecydowałam się nigdy na kupno w ciemno. 
Zestaw takich próbek dotarł do mnie ze sklepu MyAsia




Najbardziej ciekawią mnie produkty z czarną perłą oraz śluzem ślimaka. 


Mogę powiedzieć ,że krem ze śluzem ślimaka dopisuję do listy dla Mikołaja.Kosztuje ponad 100 zł dlatego właśnie dobrze ,że są próbki dzięki którym mogę stwierdzić czy np. nie uczuli mnie ,zamiast wydawać 130 zł i żałować. 


Co jeszcze zaciekawiło mnie? Żel z aloesem Holika Holika Aloe 99%.
Całkiem przyjemne się nim twarz myje! choć jest to żel wielofunkcyjny i możemy go wykorzystać na włosy bez spłukiwania ,czy też nakładać na twarz w miejsca które potrzebują ukojenia. Jestem gotowa kupić go, zwłaszcza że cenowo nie jest źle ok 14 zł za 55ml .


Jeszcze jedna rzecz spodobała mi się .Jest to krem CC Face 2 Change .
Bardzo fajnie wyrównuje koloryt skóry , choć krycia nie posiada więc na skórę z problemami się nie nada. Szkoda tylko,że jest jeden i to bardzo jaśniutki odcień .


Jest też krem BB który zupełnie mi się nie podoba. To Lioele  ,który na twarzy strasznie uwydatnia rozszerzone pory .


Powiedzcie mi Kochani, czy Wy znacie azjatyckie kosmetyki? Możecie coś polecić? Jeśli pisał ktoś recenzje o którymś z tych produktów to zostawcie linki, chętnie poczytam.


Pozdrawiam Was cieplutko.
Malinka 
Malinkowy Świat © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka