Grudzień z królem, czyli co przeczytałam w grudniu.

Cześć!

Nowy Rok zaczynam postem książkowym. W grudniu zdecydowanie rządził u mnie King. Pomału nadrabiam zaległości w poznawaniu jego twórczości. Dotąd, oczywiście o słynnym Kingu słyszałam. Co nieco czytałam i oglądałam ale nie znalazłam czasu ani nawet możliwości na to, aby przeczytać więcej jego książek. Grudzień więc, mimo przedświątecznego rozgardiaszu, okazał się miesiącem w którym chyba przeczytałam najwięcej książek jednego autora. Choć możliwe, że wcześniej jakiś rekord padł przy poznawaniu Jakuba Wędrowycza ;)





Autor:Stephen King 
Tytuł: "Outsider"
Kategoria:Fantastyka i sci-fi

W parku miejskim znalezione zostaje zmasakrowane ciało jedenastoletniego chłopca. Naoczni świadkowie i odciski palców nie pozostawiają wątpliwości: sprawcą zbrodni jest jeden z najbardziej lubianych obywateli Flint City. To Terry Maitland, trener drużyn młodzieżowych, nauczyciel angielskiego, mąż i ojciec dwóch córek. Detektyw Ralph Anderson, którego syna Maitland kiedyś trenował, nakazuje przeprowadzić natychmiastowe aresztowanie w świetle jupiterów. Maitland ma wprawdzie alibi, ale Anderson i prokurator okręgowy wkrótce zdobywają kolejny niezbity dowód: ślady DNA. Sprawa wydaje się oczywista.

Kiedy w toku śledztwa zaczynają wychodzić na jaw przerażające szczegóły, porywająca opowieść Kinga wchodzi na wyższe obroty, napięcie narasta, aż staje się niemal nie do zniesienia. Terry Maitland na pozór jest miłym człowiekiem, ale czy ma drugie oblicze? Odpowiedź szokuje – tak jak szokować potrafi tylko Stephen King.

 

Zaczyna się jak typowy kryminał, szybko też dochodzi się do wniosku, że wiemy kto jest prawdziwym mordercą. Jednakże równie szybko przekonujemy się, że to co oczywiste wcale takie nie jest. Świetna książka, przyjemnie i szybko mi się ją czytało. Zarwałam kilka nocy, chcąc jak najszybciej dowiedzieć się jak to się skończy. Zdecydowanie polecam.


Autor:Stephen King 
Tytuł: "Uniesienie"
Kategoria:  Fantastyka i sci-fi

Tajemnicza przypadłość i zwykły człowiek, który w upiornym miasteczku Castle Rock wywoła rewolucję – zjednoczy ludzi, których dzieli wszystko.
Scott Carey wciąż traci na wadze. Świetna wiadomość dla kogoś, kto zawsze miał lekki problem z otyłością!
Tylko że on wygląda wciąż tak samo. Nikt z jego otoczenia nie uwierzyłby, że waga, na którą codziennie wchodzi, za każdym razem pokazuje mniej kilogramów. Niezależnie od tego, ile Scott zje i co na siebie włoży.
Nawet hantle, które w momencie ważenia trzyma w rękach, nie mają żadnego wpływu na jego wagę. Jak gdyby otaczał go kokon nieważkości.
Scott podchodzi do całej sprawy ze stoickim spokojem, bo, o dziwo, czuje się wspaniale, jakby jego przedziwna przypadłość wyzwalała w nim wszystko co najlepsze. Nawet kiedy zdaje sobie sprawę, że tajemniczy proces przyśpiesza i Godzina Zero być może nadejdzie znacznie szybciej, niż przewidywał. Ale zanim to nastąpi...

Jest to jedna z nowszych książek autora. Krótka ale bardzo intrygująca historia. Wciąga od samego początku i utrzymuje zainteresowanie czytelnika do samego końca, który u mnie pozostawił pewien niedosyt. Ale cóż zrobić, mistrz miał co do bohatera swoje plany :) Lekka - jak główny bohater, intrygująca i pozostająca w pamięci na dłużej. Jednak osobiście mam wrażenie, że jest to historia bardziej na jedną z zbioru opowiadań niż osobną książkę. Nie mniej - polecam.


Autor: Stephen King 
Tytuł: Cmętarz zwieżąt
Kategoria: Fantastyka i sci-fi

Zazwyczaj przeprowadzka to początek nowego życia, ale dla rodziny Creedów stała się początkiem ich końca. Mistrz horroru Stephen King zaprasza czytelników na wycieczkę do piekła i z powrotem! Na świecie istnieją dobre i złe miejsca. Nowy dom rodziny Creedów w Ludlow był niewątpliwie dobrym miejscem – przytulną, przyjazną wiejską przystanią po zgiełku i chaosie Chicago. Cudowne otoczenie Nowej Anglii, łąki, las; idealna siedziba dla młodego lekarza, jego żony, dwójki dzieci i kota. Wspaniała praca, mili sąsiedzi – i droga, po której nieustannie przetaczają się ciężarówki. Droga i miejsce za domem, w lesie, pełne wzniesionych dziecięcymi rękami nagrobków, z napisem na bramie: Cmętarz zwieżąt (cóż, nie wszystkie dzieci znają dobrze ortografię...). Ci, którzy nie znają przeszłości, zwykle ją powtarzają... i nie chcą słuchać ostrzeżeń. Stephen King napisał tę powieść podczas pobytu w wynajętym domku w Orrington, w stanie Maine. Fakt ten nic by nie znaczył, gdyby nie cmentarz zwierząt, który znajdował się za domkiem... Powieść zekranizowano w 1989 roku.

Klasyk, oczywiście film widziałam ale chciałam nadrobić tę pozycję w formie książki. Czytając odniosłam wrażenie, że jednak musiałam ją już kiedyś czytać. I stawiam na podstawówkę, kiedy to miałam "chody" u Pani bibliotekarki ;) Książka oczywiście bardzo dobra, wciągająca, trzymająca w napięciu. Kto jeszcze nie poznał tej perełki Kinga zdecydowanie powinien to nadrobić. 


Autor: Stephen King 
Tytuł: " Ręka mistrza"
Kategoria : Kryminał

Edgar Freemantle w ciężkim wypadku samochodowym traci rękę i zdrowe zmysły. Nękany niekontrolowanymi napadami szału, musi zacząć życie od początku. Za radą psychologa wyrusza na Duma Key, olśniewająco piękną i odludną wyspę na wybrzeżu Florydy, należącą do sędziwej Elizabeth Eastlake. Wynajmuje tam dom, wiedząc tylko jedno: chce rysować. Tworzone z chorobliwą pasją obrazy Edgara są owocem talentu, nad którym stopniowo przestaje mieć kontrolę. Kiedy tragiczne dzieje rodziny Eastlake`ów zaczynają wyłaniać się z mroków przeszłości, nieposkromiona moc dzieł Freemantle`a objawia swe coraz bardziej przerażające i niszczycielskie możliwości.

Legimi kwalifikuje tę książkę jako kryminał, ja jednak spokojnie bym ją podpięła tam gdzie poprzednie - fantastyka i sci-fi. Książka bezsprzecznie jest świetna. Podobała mi się niesamowicie i jest to jedna z tych, które na pewno zapamiętam na długo. Czytałam ją nawet w trakcie gotowania na święta, tak mnie wciągnęła i było mi autentycznie smutno kiedy się skończyła. Zdecydowanie polecam. 


Autor: Stephen King  
Tytuł: "Przebudzenie "
Kategoria: Fantastyka i sci-fi

Mroczna, elektryzująca powieść o tym, co może istnieć po drugiej stronie życia…
W niedużej miejscowości w Nowej Anglii, ponad pół wieku temu, na małego chłopca bawiącego się żołnierzykami pada cień. Jamie Morton podnosi głowę i widzi intrygującego mężczyznę, jak się okazuje, nowego pastora. Charles Jacobs wraz ze swoją piękną żoną odmieni miejscowy kościół. Mężczyźni i chłopcy skrycie podkochują się w pani Jacobs; kobiety i dziewczęta – w tym także matka Jamie’go i jego ukochana siostra Claire – tym samym uczuciem darzą wielebnego Jacobsa. Jednak kiedy rodzinę Jacobsów spotyka tragedia, a charyzmatyczny kaznodzieja wyklina Boga i szydzi z wiary, zostaje wygnany przez zszokowanych parafian.
Jamie ma własne demony. Od wielu lat gra na gitarze w zespołach na terenie całego kraju i wiedzie tułaczy żywot rock-and-rollowego muzyka, uciekając od rodzinnej tragedii. Po trzydziestce – uzależniony od heroiny, pozostawiony na pastwę losu, zdesperowany – Jamie ponownie spotyka Charlesa Jacobsa, co ma głębokie konsekwencje dla nich obu. Ich więź przeradza się w pakt, o jakim nawet diabłu się nie śniło, a Jamie odkrywa, że słowo „Przebudzenie” ma wiele znaczeń.
Ta bogata, niepokojąca powieść prowadzi czytelnika przez pięć dekad do najbardziej przerażającego zakończenia, jakie kiedykolwiek wyszło spod pióra Stephena Kinga.

To ostatnia już pozycja grudniowa. Skończyłam ją czytać 2 stycznia, ale jeszcze zakwalifikowałam ją jako grudniową. Książka niezaprzeczalnie intrygująca. Czy zakończenie jest takie jak sugerują w opisie , czyli najbardziej przerażające jakie wyszło spod pióra Kinga? Nie znam wszystkich zakończeń więc nie mogę się odnieść, jednak co do stopnia przerażenia , to myślę że zależy co kogo przeraża. Jednakże nie zaprzeczę, zakończenie daje nieco do myślenia. 


Styczeń zaczynam od serii "Oko Jelenia" Pilipiuka, a jak będzie dalej to się okaże. A co Wy ciekawego przeczytaliście  w grudniu. Jakie perełki Kinga polecacie mi jeszcze poznać?


Pozdrawiam.
MalinkaM.

Malinkowy Świat © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka