Maska-krem z alg filipińskich

Witajcie.

W przypadku produktów do makijażu długa data przydatności po otwarciu ma sens. Nikt raczej nie podoła zużyciu np. paletki cieni w ciągu miesiąca.
Jednak zawsze wydawało mi się ,że równie długie daty w przypadku produktów pielęgnacyjnych raczej sensu nie mają. Balsamy schodzą w mniej więcej miesiąc , kremy w góra dwa.
A tu proszę, znalazłam produkt którego data przydatności po otwarciu to 12 miesięcy i jest to jak najbardziej pożądane.
Przedstawiam Wam produkt, który nie chce się skończyć :

Maska krem Orientana z alg filipińskich

Tłusta skóra, maska, krem, krem do twarzy, twarz, maska krem do twarzy, kosmetyki naturalne, Orientana,, grota bryza


"Maska- krem z alg filipińskich to połączenie intensywnego działania maseczki z dobrym wchłanianiem i codziennością stosowania jaką daje krem. Dzięki swojej formule maska-krem wspaniale nawilża skórę. Algi filipińskie regulują wydzielanie serum, matują skórę, zmniejszają pory i działają przeciwzapalnie. Żelowa konsystencja intensyfikuje proces osmozy. Ponad 90% naturalnych odżywczych składników z łatwością wchłania się w skórę, a jednocześnie skóra uwalnia szkodliwe substancje i oczyszcza się. Dzięki trehalozie, która jest hydro-aktywnym disacharydem z alg morskich działającym jako naturalny antyutleniacz rezerwy wodne na długo zostają zatrzymane w skórze. Dodatkowe naturalne składniki wspierające takie jak naturalne ekstrakty z owsa powodują wygładzanie zmarszczek i ujędrniają skórę " 

Przeznaczona do cery tłustej.Do stosowania na noc.

Skład:
 woda, trehaloza (naturalny disacharyd z alg), gliceryna, ekstrakt z alg, utwardzony olej rycynowy, ekstrakt z owsa, utwardzony wosk z jojoba, guma ksantanowa, allantoina, kwas edetynowy, wodorotlenek sodu.

Składniki aktywne :
Trehaloza - hydro-aktywny disacharyd z alg morskich działający jako naturalny antyutleniacz i utrzymujący na długo rezerwy wodne w skórze.
Ekstrakt z alg filipińskich – reguluje natłuszczenie skóry, działa przeciwzapalnie i pielęgnacyjnie na skórę tłustą
Ekstrakt z owsa tybetańskiego – bardzo bogaty w proteiny ma idealne właściwości nawilżające i łagodzące
Alantoina – nawilża, łagodzi, regeneruje


Produkt , jak wszystkie maski-krem Orientana znajduje się w plastikowym słoiczku . Szata graficzna przyjemna dla oka, utrzymana w niebieskim kolorze.

"Dziewiczo" pojemnik jest zabezpieczony jeszcze przeźroczystą folią. Pod wieczkiem znajduje się sreberko.





Maska-krem ma konsystencję żelową. Wydaje się być błękitna ale tak naprawdę jest bezbarwna.


skóra, matowienie skóry, algi, algi filipińskie, pielęgnacja skóry, Orientana, kosmetyki naturalne

Zapach wyczuwalny jest jedynie w pojemniku. Kojarzy mi się z jakimiś produktami aptecznymi. Zupełnie nie czuję go jednak po wydobyciu czy nałożeniu na skórę twarzy.

Maskę -krem z alg filipińskich postanowiłam poznać bliżej po miłych doświadczeniach z Maską-krem z ogórka tajskiego o której pisałam Wam tutaj.

Używam jej od ok 10 maja ,a więc jak by nie patrzeć bardzo już długo i wciąż jeszcze jest jest dość sporo. Jest niesamowicie wydajna. Stosuję co noc, a zdarza  mi się użyć jej również w dzień. Tak jak pisałam Wam na początku, w tym wypadku 12 miesięcy przydatności jest jak najbardziej pożądane, ponieważ gdyby znudziło nam się po miesiącu jej stosowanie to zawsze możemy do niej wrócić. Nie wiem dlaczego ta maska okazała się bardziej wydajna niż poprzedniczka, z tego co pamiętam to Maska -krem z ogórka tajskiego poszła w jakieś dwa miesiące.

Maskę nakłada się tak jak krem. Nabieram odpowiednią ilość i po prostu wsmarowuję lekko w skórę twarzy. Pierwsze wrażenie to oczywiście jak byśmy nakładali chłodny żel , jest nam "mokro". Jednak nie jest to niekomfortowe a sam produkt wchłania się w ciągu kilkunastu minut . Nie czuć jej później na twarzy.

Czy warto wyrobić w sobie systematyczność w nakładaniu tego produktu co noc? Uważam ,że tak. 

Podczas używania maski-krem zauważyłam,że rzeczywiście fajnie matowi skórę,pory stały się mniej widoczne a sama skóra zdecydowanie mniej się przetłuszcza. W zasadzie już nie pamiętam kiedy ostatnio zaszalała z przetłuszczaniem. Więc zdecydowanie mogę Wam powiedzieć ,że reguluje wydzielanie sebum. 
Maska przeznaczona jest do cery tłustej. Ja mam mieszaną ( choć bardziej własnie w kierunku tłustej ) i sprawdza się u mnie świetnie.  Cieszę się,że podkusiło mnie ją poznać. 

Nie powiem,żeby miała wpływ na wyeliminowanie problemów z wysypami. Teraz mam "te dni" i wysypało mnie okrutnie. Jednak sama kondycja skóry jest naprawdę dobra. 


Podsumowując dzięki masce-krem skóra mniej się błyszczy, a stan zmatowienia utrzymuje się, . Reguluje wydzielanie sebum i co fajne pory są rzeczywiście mniej widoczne. Choć nie pomaga zniknąć problemowi wyprysków to jednak mam wrażenie,że ma wpływ na ich szybsze gojenie.

Maskę -krem z alg filipińskich możecie kupić np. w sklepie Grota Bryza w cenie 39 zł. Znajdziecie tam również inne maski- krem Orientana wśród których każda znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. 
Produkty Orientana cenowo mogą się wydawać nieco drogie. Jednak tak jak w przypadku dzisiejszego bohatera cena 39 zł przełożona na 4 miesiące stosowania ( minęło jakieś 3,5 miesiąca jak ją stosuję i na pewno wystarczy jej jeszcze na dwa tygodnie , może nawet ponad ) to miesięczny koszt fajnej cery za 10 zł:) 

Jest to kolejny produkt Orientana który się u mnie sprawdził i z którym bardzo się polubiłam. 
Malinka poleca :)

A czy Wy znacie Maski -krem Orientana? Którą wersję Wy stosujecie , albo byście chciały sprawdzić?  Jak u Was się spisują? 

Pozdrawiam Was serdecznie.

Malinka.


Malinkowy Świat © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka