Peeling enzymatyczny Sylveco.

Witajcie!

Nie każdy może stosować peelingi mechaniczne na twarz. Cera trądzikowa, wrażliwa, skłonna do alergii - mogą powodować, że zwykły peeling zamiast oczyścić nam cerę - zaszkodzi. Dla takich osób jest jednak alternatywa - peelingi enzymatyczne. 

Jak słychać w nazwie , w peelingach tych stosowane są enzymy roślinne które rozpuszczają martwy naskórek. Dzisiejszy bohater jest przeznaczony do każdego rodzaju skóry, należy jednak pamiętać że osoby z suchą skórą i naczynkową powinny ostrożnie stosować takie peelingi a najlepiej przed użyciem poradzić się specjalisty.

Ja jako osoba z cerą mieszaną/tłustą skłonną do niespodzianek wolę zdecydowanie bardziej peelingi enzymatyczne od tradycyjnych. Najczęściej w tym celu wykorzystuję mydło czarne Nacomi, które działa podobnie. Natomiast od kilku tygodni używam czegoś nowego - peelingu enzymatycznego od Sylveco.

Enzymatyczny peeling do twarzy SYLVECO



"Preparat złuszczający działający w oparciu o proces proteolizy martwych komórek naskórka. Wyjątkowa formuła, bogata w silnie odżywcze i nawilżające oleje oraz masła, pozwala zachować 100% aktywność enzymów bromelainy i papainy. Peeling delikatnie, ale skutecznie rozpuszcza martwe, zrogowaciałe komórki, wygładza i poprawia strukturę skóry, ujednolica koloryt cery. Dzięki tylko powierzchownemu działaniu nie podrażnia, może być stosowany w przypadku nadwrażliwości i rozszerzonych naczynek, u osób które nie tolerują zabiegów mechanicznych i/lub eksfoliacji kwasami."

Skład:

Peeling znajduje się w kartoniku, na którym jak to w przypadku Sylveco znajdziemy informacje nie tylko o produkcie ale też o kluczowym składniku. W tym przypadku możemy poczytać o pelargonii wonnej.
Po otwarciu mamy dodatkowy kawałek kartonika z rysunkiem w/w. Dla mnie takie szczegóły też się liczą <3 



W środku znajduje się plastikowy słoiczek z 75 ml produktu. Opakowanie proste a szata graficzna ograniczona do naklejki na wieczku. 

peeling, enzymatyczny peeling, Sylveco, naturalna pielęgnacja,

Sam peeling ma przede wszystkim piękny, orzeźwiający zapach. Zapach przypomina mi trawę cytrynową i pewnie dlatego tak mi się spodobał. Niestety wiem, że aromat tego peelingu nie każdemu do gustu przypadnie. ( ponoć pachnie pelargonią , która defakto odstrasza komary :) ) 

Peeling ma gęstą, tłustą konsystencję , którą najlepiej wydobywać krótkimi paznokciami (pod długie włazi )  bądź patyczkiem. 
Jest bardzo wydajny ponieważ naprawde niewielka ilość wystarcza do wykonania peelingu całej twarzy. Na szczęście na zużycie go mamy 6 miesięcy od otwarcia. 



Peeling enzymatyczny Sylveco stosujemy nanosząc niewielką ilość na wilgotną twarz omijając okolice oczu. Masujemy od 3 -do 5 minut, co jakiś czas zwilżając dłonie. Ja od siebie polecam też spróbować zostawić go jak maseczkę na twarzy na kilka minut. Zmywamy dokładnie ciepłą wodą.

Stosuje się taki peeling 1 - 2 razy w tygodniu w zależności od potrzeb. Ja używam raz w tygodniu i dodatkowo zwykle drugi kiedy moja buzia miała na sobie pełny makijaż. 

Peeling w kontakcie z wilgotną skórą lekko się zmydla. Choć konsystencja jest tłusta to nie zostaje na twarzy żaden film etc. wszystko się dobrze zmywa. Może się zdarzyć, że pojawi się lekkie szczypanie skóry, co jest normalne przy kontakcie z kwasami - jak zapewnia producent. Oczywiście jeśli kogoś mocno by piekło należy go jak najszybciej zmyć.
W moim przypadku szczypanie zdarzyło się z dwa razy ale nie było to uciążliwe i prawdę mówiąc po chwili ustępowało.

Jakie efekty zapytacie? Powiem Wam, że całkiem przyzwoite! 
Choć jest to peeling do cery problematycznej to jednak ma bogaty skład, w tym masła (shea, kakaowe) i oleje , więc brałam pod uwagę możliwość zapchania mojej tłustawej/mieszanej cery. Jednak - odpukać w niemalowane paznokcie - póki co nic takiego się nie zdarzyło.

Twarz po peelingu jest gładka i miękka. Wspomniane masła w składzie nie powodują jednak, że mogę omijać krem. Po peelingu więc nakładam swój krem Vianek. 

Przy regularnym stosowaniu cera jest odżywiona, gładka i mięciutka. Wyrównania koloryty jeszcze nie zauważyłam, ale jeśli po skończeniu słoiczka coś się w tej kwestii zmieni to uzupełnię wpis. 
Co dla mnie ważne zaraz po wykonaniu peelingu twarz nie wygląda jak malinowy pomidor, a samo zaczerwienienie jest delikatne i krótkotrwałe. 
Peeling dokładnie ale delikatnie złuszcza martwy naskórek, suche skórki nie mają szans. Ma dobry wpływ na mniejsze przetłuszczanie się cery. Wydaje mi się też że ma dobry wpływ na gojenie się niespodzianek. 
Cóż więcej mogę powiedzieć - ja POLECAM

Peeling enzymatyczny Sylveco kupicie w wielu aptekach, drogeriach oraz sklepach internetowych. 
Ja polecam zakupy w sklepie Grota Bryza , gdzie dzisiejszy bohater czeka na Was w cenie 25,50 zł. 

A czy Wy znacie peeling enzymatyczny od Sylveco? Jak u Was się spisuje? Jakie inne peelingi enzymatyczne polecacie? 

Pozdrawiam Was cieplutko.
Malinka 




Malinkowy Świat © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka