Vianek normalizujący tonik do twarzy.

Witajcie!

Śniło mi się dzisiaj, że umyłam twarz i musiałam wyjść z domu. Czekała na mnie koleżanka ( swoją drogą dawno jej nie widziałam ) ale ja nie mogłam znaleźć kremu Vianek! I tak szukałam tego kremu przez pół nocy, bo jak to wyjść z domu bez nałożenia kremu?! Ostatecznie się obudziłam i nie wiem jak to się skończyło, jednak jako że sny z piątku na sobotę sprawdzają się to przezornie od razu po umyciu twarzy nałożyłam na nią krem :) Czy trzeba lepszej rekomendacji dla produktu niż sny o nim? Chyba nie:) Krem o którym śniłam to krem z serii normalizującej / zielonej i dziś będzie o kolejnym produkcie z tej linii który sprawdza się u mnie świetnie.


NORMALIZUJĄCY TONIK DO TWARZY VIANEK 



Łagodny tonik o niskim ph (3.0) przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery przetłuszczającej się i problematycznej. Ekstrakt ze skrzypu polnego, bogaty w krzemionkę, normalizuje wydzielanie sebum oraz przyspiesza regenerację zmian skórnych, natomiast ekstrakt z aloesu nawilża i łagodzi. Kwas AHA jabłkowy ogranicza powstawanie zaskórników i zmniejsza nadmierne rogowacenie. Dodatek olejku miętowego przyjemnie odświeża skórę i przywraca jej równowagę.

Sład:


Opakowanie jak widać skromne i charakterystyczne dla viankowych produktów. Otwieranie "klik" może nieco sprawiać problemy paznokciom, choć samo wydobycie produktu już jest bezproblemowe. Jak widać produkt się pieni. Ma cudowny, energetyczny i orzeźwiający zapach, podobnie jak krem i żel d mycia twarzy z tej serii. Bardzo go lubię. 




Moja cera jest wręcz idealnie dopasowana do tej linii produktów, a więc zaliczam ją do problematycznej i przetłuszczającej sie ( mieszanej) . Powiem Wam, że pierwszym produktem z tej serii był żel do mycia twarzy który świetnie się spisywał, następnie dołączyłam krem na dzień który skradł moje serducho a więc tonik normalizujący jest logicznym dodatkiem do tej pielęgnacji. Zostało mi jeszcze włączenie kremu na noc co niebawem nastąpi.

Tonik stosuję rano, wieczorem, po każdym myciu twarzy. Rano do zmycia nocnego sebum, po maskach oczyszczających do przywrócenia równowagi skórze i w każdej chwili kiedy uważam że powinnam odświeżyć cerę. Co jest fajne to fakt, że tonik normalizujący szybko się wchłania i nie zostawia na mojej twarzy lepkiej warstewki , a jak wiadomo niektóre toniki to potrafią robić i nie każdy ten fakt akceptuje.  Nie wysusza skóry, nie podrażnia nie zapycha czy też w jakiś inny sposób uczula. Daje naprawdę świetne uczucie odświeżenia. Łagodzi stany zapalne ( choć muszę przyznać -odpukać w niemalowane paznokcie- że odkąd używam tej serii problemy z cerą są minimalne) , a pojawiające się podskórne paskudy szybko łagodzi przez co nie mają szans na przeobrażenie się w wulkan. Chwała mu za to i cześć. I nawet uwielbienie. 

Są produkty które są do kitu, są przeciętne , są fajne tak poprostu a są i takie które nas w jakiś sposób zachwycają. I Tonik Normalizujący Vianek wraz z całą serią ( póki co jeszcze bez kremu na noc) jest właśnie takim produktem który mnie zachwyca bezapelacyjnie. 
Na mojej tłusto - mieszanej cerze , która wiecznie ma "coś" i nie sa to tylko piegi naprawde mało co się sprawdza. A tu proszę , wygląda na to że moja buzia wkońcu znalazła dla siebie kompleksowy zestaw produktów który jej służy. I dopóki tak będzie nie szukam innych kremów, żelu czy toniku. Wiadomo, przyjdzie czas że się "przeje" , to odstawię , po próbuję czegoś innego ale wrócę. 

Cóż mogę więcej powiedzieć - polecam , spróbujcie sami. Zwłaszcza polecam cerze  do jakiej jest dedykowany , czyli przetłuszczającej się z problemami.  Cena to ok 17,50 zł , w takiej właśnie znajdziecie go np. w sklepie Grota Bryza. Ogólnie zaś produkty Vianek dostępne są w niektórych aptekach, sklepach internetowych , a nawet w wybranych Rossmannach. 

A czy Wy znacie dzisiejszego bohatera albo inne produkty z tej serii? Macie swoja ulubioną linię do pielęgnacji i oczyszczania twarzy Vianek? Piszcie :) 

Pozdrawiam Was cieplutko.

Malinka. 



Malinkowy Świat © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka