Zielona herbata i pięć roślin w szamponie od Garniera.

Witacie!

Dzisiaj bez dłuższych wstępów opowiem Wam o szamponie do włosów , który trafił do mnie wprost z niemieckiego DM za pośrednictwem mojej mamy. Jest to wersja przeznaczona na rynek niemiecki ale można go znaleźć w drogeriach internetowych.

Garnier szampon z zielona herbatą i pięcioma roślinami.


Delikatny szampon z zieloną herbatą i pięcioma roślinami - eukaliptusem, werbeną, pokrzywą cytryną i aloesem. Przeznaczony do pielęgnacji włosów suchych i normalnych. Szampon ma lekką, kremową konsystencję oraz łagodny zapach, zapewnia włosom połysk i sprężystość. Produkt przebadany dermatologicznie,nie zawiera parabenów.

Skład:


Jak widzicie opakowanie szamponu jest naprawde ładne, podoba mi się zieleń i fakt, że butelka jest przeźroczysta, dzięki czemu kontrolujemy zużycie. Ogólnie wizualnie kojarzy mi się ze świeżością.
Konsystencja szamponu jest taka "akuratna" , nie za rzadki i nie za gęsty. Sam produkt jest bezbarwny. Co mi się również podoba to jego zapach, fajna mieszanka ziół. Bardzo przyjemny ale nie utrzymuje się na włosach.

włosy, szampon, ziołowy szampon, Garnier,



W butelce znajduje się spory otwór przez który łatwo wydostać produkt. Otwieranie bywa ciężkie, trzeba uważać na paznokcie. Bardzo dobrze się pieni , przez co jest też wydajny. Dobrze oczyszcza skórę głowy i włosy. Podczas mycia stają się szorstkie w dotyku , więc wydaje mi się, że poziom oczyszczania jest dość wysoki.


Włosy po zastosowaniu samego szamponu są świeże , mimo szorstkości po spłukaniu , kiedy wyschną są miękkie i lekkie. Oj lekkie to są , wręcz mam wrażenie że nie działa na nie grawitacja - taki "puszap" mi robią na głowie :) Na moich włosach efekt jest taki, że włosy są czyste, są świeże ale ciężkie do okiełznania a dodatkowo podczas czesania pojawiają się wyładowania elektryczne! Nie pomagają produkty nakładane na sucho.
W takim lekkim stanie ducha utrzymują się dwa dni więc ten szampon nie skraca świeżości ale też i nie przedłuża. ( mam włosy łatwo przetłuszczające się )
Rozczesywanie nie sprawia większych problemów.

Natomiast jeśli użyję podczas mycia maski do włosów czy też odżywki to sprawa wygląda zupełnie inaczej. Włosy wciąż są świeże, lekkie ale ujarzmione! Nie próbują uciec z głowy a trzymają się pionu, są gładkie i zdyscyplinowane. Takie efekt zdecydowanie bardziej mi się podoba i utrzymuje się on również dwa dni.

Muszę Wam powiedzieć, że w życiu sama nie kupiłabym tego szamponu, ponieważ szampony Garnier od zawsze powodowały na mojej głowie wysyp łupieżu i to od pierwszego użycia. Dawałam szansę różnym ale zawsze było to samo. Jedyna rzecz jaka u mnie sprawdza sie z Garniera i jaką bardzo lubię a z kolei wiem, że wiele osób nie - to krem BB.

Gdy zobaczyłam ten szampon w kartonie zawahałam się, przyznaję ale że taki zielony, że taki "ziołowy" ( choć skład tak naprawde nie jest jakoś specjalnie zachwycający) i wiadomo " niemieckie jest lepsze :p " stwierdziłam, że spróbuję.
I dobrze, bo poznałam dzięki temu nowy produkt, który okazał się pierwszym szamponem tej firmy który tego nieszczęsnego łupieżu nie wywołał.

Podsumowując Garnier z zieloną herbatą i pięcioma roślinami to produkt całkiem przyzwoity, choć bez szału. Jeśli będziemy go stosować z maską / odżywką ( jest też z tej serii dostępna odżywka) to zyskamy czyste, świeże, gładkie i leciutkie włosy.

Nie wiem ile kosztuje w DM , bo to jednak był prezent więc nie pytałam , ale w drogerii internetowej znalazłam go za prawie 20 zł, co wydaje mi się zbyt wysoką ceną. Jeśli chciałybyście go wypróbować kiedyś to lepiej poszukać bezpośrednio w Niemczech.

Znacie ten szampon? Lubicie szampony Garniera? Piszcie śmiało.

Pozdrawiam Was serdecznie.

Malinka







Malinkowy Świat © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka