BANDI krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami.

Witajcie!

Nigdy wcześniej nie miałam styczności z kwasami. Słyszałam o zabiegach tego typu jednak sama nigdy nie miałam okazji ani z takowego korzystać ani też stosować kosmetyków z ich zawartością. Dlatego śmiało mogę powiedzieć, że z dzisiejszym bohaterem przeżyłam swój pierwszy raz :) 

Bandi Professional Line, krem z kwasem migdałowym i polihydrokwasami.



Bandi Professional Line Exfoliating Cream With Mandelic Acid & PHA to nawilżający krem o działaniu złuszczająco – biostymulującym. Odpowiedni do każdego typu  cery, również wrażliwej. Bandi Professional Line Exfoliating Cream With Mandelic Acid & PHA delikatnie usuwa nagromadzone, martwe komórki warstwy rogowej, oczyszcza i zwęża rozszerzone pory oraz ogranicza błyszczenie skóry. Bandi Professional Line Exfoliating Cream With Mandelic Acid & PHA wygładza zmarszczki, głęboko nawilża oraz intensyfikuje syntezę kolagenu, elastyny i glikozaminoglikanów. Wyraźnie zmniejsza objawy fotostarzenia skóry oraz przebarwienia pigmentacyjne. Bandi Professional Line Exfoliating Cream With Mandelic Acid & PHA zapewnia skórze gładkość, miękkość oraz świetlisty i wyrównany koloryt. Najlepsze efekty przynosi stosowanie kremów z kwasami przez minimum 3 miesiące dwa razy w roku.

Składniki Aktywne :

KWAS MIGDAŁOWY - należy do grupy kwasów alfa-hydroksylowych (AHA) charakteryzujących się silnym działaniem złuszczającym, antybakteryjnym i przeciwstarzeniowym. Spośród wszystkich kwasów z grupy AHA, kwas migdałowy wyróżnia się silnym działaniem antybakteryjnym i odkażającym. Działa przeciwko szczepom bakterii z rodzaju Staphylococcus aureus, Bacillus proteus, Escherichia coli, Aerobacter aerogenes. Masa cząsteczkowa kwasu migdałowego jest większa w porównaniu z popularnym w grupie kwasów AHA - kwasem glikolowym, dzięki temu kwas migdałowy działa łagodniej i bezpieczniej w zastosowaniu zewnętrznym na skórę. Najsilniej z wszystkich kwasów AHA stymuluje produkcję kwasu hialuronowego w skórze.
Kwas migdałowy jest kwasem o podwójnym kierunku działania. Z jednej strony zgodnie z typowymi właściwościami kwasów AHA, reguluje odnowę komórkową, złuszczając wierzchnie warstwy naskórka, tym samym poprawia strukturę i koloryt skóry oraz działa przeciwzmarszczkowo, z drugiej strony wykazuje silne działanie antybakteryjne, dzięki temu łagodzi stany zapalne skóry, goi wypryski i zmiany trądzikowe. 
Podobnie jak w przypadku wszystkich innych produktów z kwasami AHA, podczas kuracji kwasem migdałowym nie należy korzystać z solarium i opalać się na słońcu. Obowiązkowe jest stosowanie stabilnych filtrów z wysokim poziomem protekcji SPF 30.

KWAS LAKTOBIONOWY - charakteryzuje się silnymi właściwościami antyoksydacyjnymi. Hamuje działanie enzymów przestrzeni zewnątrzkomórkowej naskórka tzw. metaloproteinaz, przez co zapobiega tworzeniu się zmarszczek, teleangiektazji, zwiotczeniu skóry. Poprzez pobudzenie syntezy kolagenu, wzmacnia mechanizmy naprawcze, stanowi ochronę przed skutkami działania promieni UV. Ma unikalną właściwość wiązania wody i tworzenia na powierzchni skóry żelowego "filmu", który powoduje, że skóra staje się gładka i miękka, co wzmacnia ochronną barierę naskórkową. Podobnie jak inne hydroksykwasy ma właściwości złuszczające (może mieć zastosowanie w leczeniu rybiej łuski blaszkowatej).

GLUKONOLAKTON - polihydroksykwas (PHA). Powstaje naturalnie w procesie fermentacji ziarna kukurydzy lub utleniania glukozy. Komórki młodej skóry syntezują kwas glukonowy i glukonolakton z glukozy, gdzie wzmacnia mechanizmy obronne, przeciwzapalne i regeneracyjne skóry. Zwiększa funkcje warstwy rogowej jako bariery, powoduje wzrost nawilżenia i przyspiesza regenerację komórkową. Stosowany w kosmetykach wykazuje również delikatne właściwości złuszczające. Nie posiada właściwości drażniących, dzięki czemu może być stosowany na skórę bardzo wrażliwą (powieki, czerwień wargowa).



Krem otrzymujemy w kartonowym pudełeczku, wizualnie niepozornym a jednak mającym w sobie jakąś szlachetność. Na opakowaniu kilka istotnych informacji takich jak skład, przeznaczenie i data ważności. W środku znajduje się też ulotka z bardziej szczegółowymi informacjami na temat produktu. Sam produkt znajduje się w mlecznobiałej buteleczce z pompką. Jak dobrze się przyjrzeć można kontrolować zużycie.


malinkowy blog, malinkowy świat

Bandi, BANDI, krem z kwasem migdałowym , kwasy, kwasy i twarz,


Kolor biały, konsystencja "akuratna" delikatny zapach który zaraz się ulatnia. Po nałożeniu na twarz szybko się wchłania.



Za ten krem zabrałam się od razu po otrzymaniu a więc już miesiąc temu. Stosowalam dzielnie co wieczór , przed snem aż do zeszłego tygodnia. Niestety pogoda zrobiła się tak piękna że nie sposób omijać słońce więc na razie musimy sie pożegnać.

Pierwsze wrażenie jakie zrobił na mnie ten krem nie było miłe. Już po kilku pierwszych użyciach na twarzy pojawiły się bolesne wykwity podskórne , które ani estetyczne nie są ani przyjemne. Już miałam go odstawić kiedy jednak poczytałam trochę i znalazłam informację, że może być to sposób oczyszczania się skóry. Spojrzałam w lustro, stwierdziłam że gorzej już i tak nie będę wyglądać i stwierdziłam że spróbuję to przeczekać. Rzeczywiście , po ok dwóch tygodniach wszystko się uspokoiło. 

W czasie stosowania kremu BANDI zauważyłam, że ładni matowił cerę, pory były zmniejszone a skóra wyglądała po prostu ładniej. Mam też wrażenie, że nieco regulował wydzielanie się sebum, ponieważ moja twarz ( cera mieszana  w kierunku tłustej ) zdecydowanie mniej się świeciła. 
Samo złuszczanie nie jest tak spektakularne jak w przypadku skarpetek do stóp ( a powiem Wam, że podobnego efektu się obawiałam - wiem, wiem - blondynka :p ) . Za to twarz stawała się stopniowo gładsza i jakby czystsza. Nie przesuszył skóry, czego też się trochę obawiałam. Muszę też powiedzieć, że po pierwszym nalocie paskud później nawet podczas "tych dni" było mniej wyprysków niż zazwyczaj. Nie zauważyłam wyrównania kolorytu skóry, ale też i zdaję sobie sprawę że miesiąc czasu w tym przypadku to za krótko. Zmniejszenia zmarszczek też nie zauważyłam ale na to wcale nie liczyłam. Akurat ja swoje zmarszczki lubię , bo dzięki nim ludzie traktują mnie jak dorosłą:) 


Jak wspomniałam na początku teraz go odstawiłam. Natomiast chętnie wrócę do niego jesienią , jeśli tylko znajdę informację na temat tego jaki jest termin ważności po otwarciu. 
Wtedy też jeśli coś istotnego sie zadzieje czy złego czy dobrego - poinformuje Was o tym.

Cena Kremu z kwasem  migdałowym i polihydroksykwasami jest dość wysoka , bo ok 80 zł. Raczej sama w ciemno bym się na niego nie zdecydowała dlatego cieszę się, że miałam możliwość go poznać dzięki boxowi "Rozkwitnij Wiosną " od Only You Magazine. 

A Wy znacie ten krem? Jak u Was się spisuje? Czy ogólnie stosujecie kosmetyki i zabiegi z kwasami?  Piszcie śmiało. 

Pozdrawiam Was cieplutko. 
Malinka 



Malinkowy Świat © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka