Czas na lody...;)


Witajcie :)
Dziś szybciutki kolorowy post na temat cudaków które dorwałam ostatnio w Dayli za niecałe 5 zł .

Oczywiście mowa o lakierach - lodach Boulevaro de Beaute .

 




Przyznaję ,że kupiłam je wyłącznie ze względu na opakowanie - okrągła buteleczka z zamknięciem w kształcie rożka od loda przyciąga wzrok.


Jak widzicie wybrałam róż i (moim zdaniem) coś podchodzącego pod miętę .Dostępne są jeszcze inne min. żółty,ciemny niebieski i zielony. Mam zamiar wrócić do drogerii po pozostałe kolory :)
Oba kolory są na paznokciach tak samo intensywne,żywe jak w buteleczce.

Mimo iż jest to produkt Made in China lakiery nie są najgorsze.


Po pierwsze schną w całkiem przyzwoitym czasie.
Pędzelek nie jest bardzo szeroki co lubię i dzięki temu fajnie mi się go nakłada. 


Krycie też jest nie jest złe,daje radę jedna warstwa choć ja i tak wolę i maluję dwie.
Trwałość ...cóż tu cudów nie ma.
Powiem tak - sobotniego szorowania mleczkiem do czyszczenia w łazience nie wytrzymały - wieczorem lakier odpryskiwał.Poniedziałkowe grzebanie w ogródku nie było dla nich takie straszne - lakier się trzymał i tylko gdzie nie gdzie lekkie odpryski były.
Na co dzień ,nie poddawany ekstremalnym próbom lakier wytrzyma dwa dni.

Podsumowując cieszę się ,że weszłam tego dnia do tej drogerii i trafiłam na te lakiery.
Może nie jest to najwyższa półka ale kolory są cudne,opakowanie przeurocze a trwałość przyzwoita :)



Ps. Wybaczcie mi jakość moich paznokci. Nie bez powodu mało u mnie lakierowych postów. O ile 'na żywo" pomalowane nie wyglądają strasznie to niestety obiektyw aparatu jest bezlitosny i pokazuje wszelkie niedociągnięcia i moje nieszczęsne skórki pozadzierane. Swoją drogą może jakiś złoty środek znacie na to,aby ujarzmić skórki wokół paznokci? Na zdjęciu widać też te pomalowane skórki,ale umówmy się że skupiamy się na lakierze :)

Pozdrawiam Was cieplutko .
Malinka 


Malinkowy Świat © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka