Normalizujący krem na noc Vianek.

Witajcie!

Od jakiegoś czasu pielęgnacja mojej twarzy opiera się na Viankowych produktach z serii normalizującej "zielonej". Na blogu znajdziecie już moją opinię na temat żelu do mycia twarzy z tej serii, toniku oraz kremu na dzień. Każdy z nich świetnie spisuje się w swojej roli. Do pełni szczęścia i dbałości o moją buzię brakowało tylko kremu na noc . Jak się spisał? Zaraz Wam opowiem. 

Normalizujący krem do twarzy na noc, Vianek.



"Krem normalizujący do wieczornej pielęgnacji cery przetłuszczającej się i problematycznej. Opracowany pod kątem łagodzenia zmian skórnych oraz odnowy fizjologicznej warstwy hydro-lipidowej, kiedy w skórze zachodzą intensywne procesy regeneracyjne. Zawiera kompleks składników regulujących (bio-siarkę, ekstrakt z pokrzywy, witaminę B3, olejek z drzewa herbacianego i betulinę), które ograniczają powstawanie wyprysków, zmniejszają produkcję sebum i normują procesy łuszczenia. Krem można stosować jako uzupełnienie leczenia dermatologicznego trądziku."

Skład:

Opakowanie jak widać niemal identyczne jak kremu na dzień. Na kartonie znowu znajdziemy informacje o produkcie i składzie a sama szata graficzna w kolorze zielonym, przyjemna dla oka.



Pojemnik z kremem wykonany z plastiku. Wydobywamy za pomocą pompki, co uważam jest świetnym, higienicznym rozwiązaniem w przypadku kremów.





Sam krem ma dobrą, ani za rzadką ani za gęstą konsystencję. Zapach natomiast jest dość specyficzny. O ile w kremie na dzień zapach jest energetyzujący tak tu jest bardziej nachalny. Na pewno znajdą się osoby, które pokuszą się o stwierdzenie, że wręcz śmierdzi. Mnie na początku zaskoczył, nie skradł serducha jednak z czasem się przyzwyczaiłam i teraz wogóle nie przeszkadza mi jego woń. Ale są gorsze śmierdziuchy jak np. krem Morwa i lukrecja Orientana, uwierzcie mi przy nim nasz Viankowy śmierdziuszek to pikuś :)  
Trzeba jednak wspomnieć, że trochę się ten zapach na twarzy utrzymuje.



Krem uważam jest świetnym dopełnieniem codziennej pielęgnacji cery mieszanej/ tłustej. Razem z pozostałymi kosmetykami z serii normalizującej cudnie wpływa na stan mojej skóry twarzy. Jest lekki , szybko się wchłania i dobrze matowi cerę. Nie pozostawia lepkiej warstwy na twarzy. Rano skóra jest miękka i nie błyszczy z nadmiaru sebum! Należy też pamiętać, że krem ten jest przeznaczony min. do walki z niedoskonałościami więc nie zapewni super nawilżenia a raczej wysuszenie. Przy cerze tłustej nie jest to jakimś problemem, jednak konieczne jest stosowanie w ciągu dnia kremu nawilżającego. 

Razem ze swoimi kompanami z tej serii pomaga utrzymać stan cery w ryzach, zdecydowanie mniej wyprysków się pojawia a jak już się trafią - przyspiesza ich gojenie się. Nie zapycha mojej skłonnej do tego, tłusto- mieszanej cery! 
Ogólnie polecam serię normalizującą dla osób z cerą problematyczną , tłustą w tym dla nastolatek. Osobiście zachęcam córki do stosowania produktów z tej serii bo fajnie wpływają na szalejące na twarzy efekty dojrzewania.  

Cena kremu na noc to ok 25,50 zł. W tej cenie znajdziecie go w sklepie Grota Bryza 
Jeśli o mnie chodzi zakochałam się w całej serii normalizującej. Podoba mi sie  to co robi dla mojej skóry i póki co nie planuję zmieniać tych produktów na inne. Zostaję przy całej serii normalizującej Vianek <3 

A Wy znacie Normalizujący krem na noc? A może również polubiliście całą tę serię produktów? Czy macie ulubieńców wśród innych serii produktów do twarzy Vianek? 

Pozdrawiam Was serdecznie.
Malinka 


Malinkowy Świat © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka