Odbudowujący ziołowy krem do rąk - płucnica islandzka i amla indyjska

Witajcie!

Nowy rok zaczynam od przedstawienia Wam jednego z produktów nowej dla mnie firmy ICEVEDA.

ICEVEDA to unikalna gama kosmetyków, w której wykorzystano klasyczne metody ajurwedyjskie i siłę północnych ziół. Połączono ekstrakty i oleje roślin z różnych części świata, tak aby ich wzajemne synergiczne działanie zwiększyło skuteczność zabiegów pielęgnacyjnych.

Na początku grudnia zamówiłam trzy produkty wspomnianej firmy i dziś opowiem Wam o tym, który pierwszy się skończył. 

Odbudowujący ziołowy krem do rąk - płucnica islandzka i amla indyjska



Odbudowujący ziołowy krem do rąk wzbogacony został  w ekstrakty płucnicy islandzkiej, amli indyjskiej oraz olejek eteryczny rozmarynu i wosk pszczeli. Doskonale odbudowuje i  intensywnie nawilża skórę rąk. Przeznaczony dla wszystkich typów skóry.

Składniki aktywne: 
Ekstrakt płucnicy islandzkiej - unikalna roślina, zawierająca kwas usininowy przywraca skórze sprężystość i odżywia. 
Ekstrakt amli indyjskiej - ma silne właściwości rewitalizujące, chroni skórę przed działaniem wolnych rodników i negatywnym wpływem środowiska zewnętrznego.
Olejek rozmarynowy - przywraca skórze jędrność i elastyczność.
Wosk pszczeli - chroni skórę, przyspiesza gojenie drobnych ran i zadrapań.

Skład:


(*) – składniki pochodzące z organicznych upraw


Wizualnie opakowanie kremu przyjemne dla oczu. Dość charakterystyczna jak zauważyłam dla produktów ICEVEDA szata graficzna.



Produkt niestety odkręca się , gdzie ja wolała bym osobiście zamykanie typu "klik" .
Tubka bardzo miękka, elastyczna i łatwo poddająca się zniekształceniom.




Nie mały problem sprawiało mi wydobycie produktu , nie wiem czy mnie akurat trafił się taki egzemplarz czy może kremy do rąk ICEVEDA mają tę przypadłość iż dziurki wydają się być za małe.

Pierwsze co spodobało mi się po otworzeniu tubki i wydobyciu to zapach. Krem ten ma śliczny, rześki zapach . Nieco ziołowy ale jednocześnie słodkawy. Nie potrafię go określić, ale zaliczam zdecydowanie do przyjemnych i orzeźwiających zapachów. Co więcej zauważyłam,że pozostałe produkty z tej firmy o których niedługo Wam opowiem pachną podobnie.

Krem  ma dość gęstą konsystencję.

amla, płucnica, krem, do rąk, Iceveda, Grota Bryza, Malinkowy Świat

Łatwo rozprowadza się na skórze, dość szybko się wchłania pozostawiając film, który jednak nie jest jakoś specjalnie tłusty i ( co dla mnie ważne) nie przeszkadza w wykonywaniu takich czynności jak używanie myszy w laptopie zaraz po nałożeniu.

Skóra po użyciu kremu wygląda na zdrową i nawilżoną. Krem niweluje uczucie suchości, które choć by ze względu na porę roku pojawia się dość często.
Pozostawia ją również pięknie pachnącą .

Niestety nie traktowała bym go jako lek na całe zło suchych dłoni a bardziej jako doraźną pomoc. 
Działanie nie jest spektakularnie długotrwałe, niestety. Dlatego raczej nie polecam go osobom z bardzo sucha skórą ale dla wszystkich innych jak najbardziej. 

Nie mniej zużyłam go z przyjemnością choć nie wiem czy jeszcze kiedyś u mnie zagości. Póki co w planach mam wypróbowanie innych wersji kremów do rąk z ICEVEDA , ponieważ przyznaję,że zaintrygował mnie ten producent .

Gdybyście mieli ochotę sprawdzić na swojej skórze krem ten, to znajdziecie go w wspominanym nie raz w Malinkowym Świecie sklepie Grota Bryza. Krem ten to koszt 15,90 zł za 75ml,

W sklepie Grota Bryza znajdziecie również inne produkty ICEVEDA min. scruby, szampony, żele ...jest w czym wybierać .

A czy Wy znacie produkty ICEVEDA? Jeśli tak to piszcie , co warto sprawdzić ;) 

Życzę Wam też aby ten nowy 2017 rok był dla Was lepszy od minionego. Byście wkraczali w niego z odwagą realizacji planów i spełniania marzeń ! Wszystkiego dobrego!!!

Malinka 





Malinkowy Świat © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka