Vaseline Original

Witajcie!

Dziś opowiem Wam w kilku słowach o produkcie znanym ale nieco zapomnianym , tak mi się wydaje. Dlaczego? Ponieważ w czasach, w których żyjemy mamy tak szeroki wybór produktów do każdej części ciała , że coś tak banalnego jak WAZELINA po prostu idzie w odstawkę. A szkoda.

VASELINE ORIGINAL



Kosmetyki Vaseline nawiązują do legendarnego odkrycia wazeliny przez Roberta Chesebrougha w 1859 r. Dzięki swemu dobroczynnemu wpływowi na ludzką skórę, zainteresowanie wazeliną szybko rosło i do dziś jest ona polecana przez dermatologów.

Wazelina ma niezwykłe właściwości wiążące wodę w skórze, co przyczynia się do przyspieszenia naturalnego procesu odnowy. Nadaje się do regeneracji niewielkich ran, blizn i poparzeń, a jednocześnie zapobiega łuszczeniu. Wyjątkowe kosmetyki marki Vaseline dostarczą skórze najlepszej pielęgnacji i poprawią stan skóry.

Wazelina Vaseline znajduje się w bardzo poręcznym opakowaniu. Wygodne zamykanie ułatwia wydobycie. Niewielki rozmiar pozwala na zabranie jej ze sobą dosłownie wszędzie.



Wariantów opakowań jest kilka, ja posiadam 50 ml, a można nabyć jeszcze 100 ml oraz 250 ml.
Ceny są różne w zależności od sklepu. Za 50 ml zapłacimy od 6 zł do nawet 11 zł .
Konsystencja jak na wazelinę przystało gęsta i tłusta. Jest to produkt bezzapachowy.



Mimo iż sama również zaopatrzona jestem w produkty do pielęgnacji każdej części ciała to i tak chętnie sięgam po wazelinę i robi to cała moja rodzina, łącznie z mężem.

Używamy jej do nawilżania spękanych ust, łagodzenia podrażnień nosa podczas kataru. A jeśli tylko zaczniemy smarować okolice noska zaraz przy pojawieniu się kataru to jest duża szansa,że nieprzyjemne podrażnienie w ogóle nie wystąpi.

Świetnie sprawdza się do nawilżania wyjątkowo suchych miejsc jak pięty, łokcie czy kolana. Ja lubię też czasem wsmarować grubszą warstwę w dłonie na noc. 
Można również pokusić się o użycie jej raz na jakiś czas do nawilżenia skóry całego ciała, choć to tłuścioszek i osobiście nie próbowałam. 

Wazeliną można również poprawiać makijaż. Świetnie usuwa np. odbity na powiece tusz.
Co do samej twarzy, osobiście boję się zapchania porów, bo jednak jest to tłusty produkt, natomiast słyszałam że w tej kwestii też się świetnie u niektórych sprawdza. 

A Wy, macie w swoich domach wazelinę kosmetyczną? W jakich sytuacjach sprawdza się u Was?

Pozdrawiam Was cieplutko.
Malinka